Menu

18 stycznia 2013

Rozdział 6 by Patuśka ;)

Elo ziomki! Dedykuję ten rozdział Patrycji (Nathali Ramos), zabiłaby mnie gdybym go nie dodała ;)

ROZDZIAŁ 6

Stał tam Eddie.
-F-Fabian?
-Eddie! - krzyknąłem po czym przytuliłem lekko zszokowanego Eddie'go.
-Fabian, co ty tu robisz?
-Na początek ty mi powiedz, co tu robisz.
-Wywalili mnie z pracy... Teraz jestem listonoszem. Mogę wejść?
Nie wiedziałem co powiedzieć. Obejrzałem się na Ninę. Ona kiwnęła głową na "tak". Kiedy Eddie zobaczył Ninę to o mało nie posikał się ze szczęścia. Podbiegł do niej i przytulił ją z całej siły. Potem musieliśmy opowiedzieć jak się tu znalazłem. Nie mówiliśmy nic o tym co się między nami działo. Nim się obejrzeliśmy zrobiło się bardzo późno. Eddie powiedział, że odwiezie mnie do domu. Już myślałem, że będę mieszkać z Niną i jej chłopakiem aż zwariuję i trafię do szpitala dla niezrównoważonych psychicznie albo do wariatkowa. Gdy wychodziliśmy Nina pożegnała mnie buziakiem w policzek. W drodze do domu postanowiłem opowiedzieć co zaszło między mną, a nią. Gdy mu o tym opowiadałem Eddie o mało nie spowodował wypadku. Obiecał mi, że nikomu o tym nie powie. Mam nadzieję, że dotrzyma słowa, ale z nim nigdy nic nie wiadomo. Kiedy stanąłem przed swoim domem poczułem wielką ulgę. Przez chwilę czułem jakbym po kilku miesiącach podróży dotarł do celu. Po przekroczeniu progu do holu wpadła Joy. Od razu rzuciła mi się na szyję. Właśnie wtedy zdałem sobie sprawę, że ją zdradziłem. Po przywitaniu się z Amber bez słowa poszedłem do swojego pokoju. Zamknąłem drzwi na klucz i rzuciłem się na łóżko. Myślałem o mnie i o Ninie. O tym co między nami zaszło. Moje rozmyślania przerwała mi Amber, która wołała mnie z salonu. Kiedy zszedłem na dół zobaczyłem Ninę. Była cała we łzach. Na jej widok sam miałem ochotę się rozpłakać. Amber stała obok i cieszyła się i smuciła jednocześnie. Podszedłem do Niny, spojrzałem w jej piękne oczy i spytałem:
-Co się stało?
-Ben... on... wyrzucił mnie... z domu.
-CO?!
Nina nie odpowiedziała tylko przytuliła się do mnie. Staliśmy tak ponad minutę. Potem usiedliśmy na kanapie, a dziewczyny zaczęły rozmawiać. Ja zadzwoniłem po "męską bandę" czyli po Jeroma, Alfie'go, Eddie'go i Micka. Wszyscy przyjechali w przeciągu piętnastu minut. Wygonilimy dziewczyny i zaczęliśmy oglądać filmy. Na początku "Salę samobójców" potem "Faceci w czerni 3", a na końcu nadszedł czas na horror. Na takich filmach najlepiej zna się Eddie. Nasz "master horrorów" zaproponował obejrzenie filmu
pt.: "The Ring" ("Krąg"). Powiem tak... ten horror działał na nad tak bardzo, że baliśmy się iść do toalety. Po pewnym czasie chłopaki "uciekli" do swoich domów. Nagle w salonie zgasło światło. Myślałem, że zejdę na zawał. Usłyszałem jak ktoś albo coś skrada się po pokoju. Miałem ochotę rozpłakać się jak mała dziewczynka. Kiedy zapaliłem światło zobaczyłem napis na ścianie: "teraz twoja kolej". Spanikowałem i zawołałem dziewczyny. One jakby nigdy nic oznajmiły, że żadnego napisu nie widzą. Wydawało mi się to strasznie dziwne. Teraz leżę sobie na łóżku (Nina śpi z Amber) i zastanawiam się nad tym co się dzisiaj wydarzyło. Doszedłem do wniosku, że muszę zerwać z Joy. Tak naprawdę nigdy jej nie kochałem. To co najwyżej było zauroczenie. Ale jak na razie kończę pisanie. Dobranoc :)
Kocham, Fabian x

Uff... Wreszcie koniec ;) Mam nadzieję, że się podobało. Teraz już spadam, bo oglądam Zaklinacza Psów. Koleś jest niesamowity. Uczę się od niego psiej psychologi. Mam dwie jego książki. Koniec gadulstwa ;) Do jutra ziomki ;*

6 komentarzy:

Dziękuję za komentarze : *
Może zaobserwujesz ?? :)