Menu

31 grudnia 2012

Scenariusz 39/ by Aniołeczek

Hej wiecie że scenariusza dziś nie powinno być bo powiedziałam za 15 komci a było tylko 10 :/ No ale cóż...
Sib: Aaaaaa! (widzą wielką czarną dziurę)
N: (zamyka drzwi) Co to miało być?!
P: Nie wiem...
A: Idziemy z tego miejsca
W salonie
Mi: Demi
D: Tak?
Mi: Znów byłaś gdzieś z tą swoją paczką a co ze mną?
D: Przepraszam może jutro coś razem porobimy?
Mi: Ja se coś porobię ale bez ciebie (podchodzi do Mary i ją całuję)
M: Mick! (odrywa się)
Mi: No co? Maro może będziemy razem?
M: Nie wiem muszę to przemyśleć...
Mi: Ok
M: (biegnie za Demi) Ale dlaczego ją tak zraniłeś?
Mi: No bo ona też mnie rani gdy nie spędza ze mną czasu
W pokoju Niny, Amber i Demi
(Demi wbiega z płaczem)
A: Co się stało?
(Mara wbiega)
M: Demi...
D: Chcę zostać sama
M: Nie płacz
A: Ktoś mi wyjaśni co się dzieję?
M: Ok więc Mick się na nią wściekł bo nie spędza z nim czasu a potem nie wiem Mick jakoś ze złości podszedł do mnie i mnie pocałował
A: Łał
D: (płacze)
A: Mara wyjdź
M: Co?
A: To ja tu jestem ekspertem od pocieszania
M: Ok pa (wychodzi)
A: Demi właśnie taki są skutki gdy dochodzisz do sibuny w zeszłym roku miała tak Pat
D: Serio?
A: Tak to jest jedna z wielu wad
D: Ok właściwie to niech on żałuję że ze mną zerwał
A: Właśnie!
W salonie
E: Ej Mick to było hamskie co zrobiłeś (mówi to głośniej by Patricia usłyszała)
Mi: No co nie spędza ze mną czasu
E: No trudno moja dziewczyna jakoś też ze mną nie spędzała
P: Nazwałeś mnie swoją dziewczyną? (zdziwiona i ucieszona)
E: Znaczy moja była dziew...
P: Jasne, jasne już się nie wykręcaj słyszałam co powiedziałeś
Mi: To ja was zostawię samych
E: Ok powiedziałem tak ale niechcący
P: Wiem że nie (pocałowała go)
A: Peddie powraca (ucieszona)
Al: Amber ale wiesz czemu mówisz że nie ma Amfie?
A: Bo wolisz Willow! (wściekła)
Al: Nie wolę tylko ciebie jesteś jedyna w swoim rodzaju
A: Serio?
Al: Tak i mówię prawdę jak mam ci to udowodnić?
A: Tak (całuję go)
Na następny dzień w szkole
J: Fabian naprawdę przepraszam...
F: To nie twoja wina Joy to ja cię pocałowałem
J: Wiem ale czuję jakby to przeze mnie
F: Nie naprawdę to tylko i wyłącznie moja wina
J: Może jakoś pogadam z Niną?
F: Było by naprawdę fajnie
J: Ok ale to po szkole
W DA po szkole
(na kanapie siedzi Nina, siada koło niej Joy)
J: Hej
N: ...
J: Wiem że jesteś na mnie obrażona ale muszę ci coś powiedzieć to ja pocałowałam Fabiana a nie on mnie
N: Serio?
J: Tak przepraszam
N: Ok wybaczam ci
J: Dzięki
N: Hej Fabian
F: To ty się do mnie odezwałaś
N: No pewnie że tak (pocałowała go w policzek)
F: (podszedł do Joy) Hej jak ty to zrobiłaś?
J: Powiedziałam że to ja cię pocałowałam
F: Ale Joy
J: Nie nic nie mów
F: Dziękuję (przytula ją)
J: Nie ma za co
Wieczorem na strychu
N: Ok tym razem idę sama to sprawdzić (otwiera drzwiczki) Zaraz to mi wygląda na...!!!!!!

Rozdział 16 / LuLuś♥

Hejeczka!! Dzisiaj sylwestra!! Kto się cieszy niech podniesie ręke!!!

Powoli zeszłam po schodach i skierowałam się do pokoju Eddiego i Fabiana. Zapukałam, usłyszałam ciche proszę i otworzyłam drzwi. Chłopak siedział na łóżku z laptopem na kolanach.
 -Hej- zamknęłam za sobą drzwi i siadłam na przeciwnym łóżku (Fabian)
 -Cześć.
 -Chciałam ci no... tak jakby podziękować.
 -Za...?
 -No wiesz... za wtedy, no i jednocześnie przeprosić, trochę mi odbiło, a ty... tak po prostu mnie wziąłeś do domu bez niczego i w ogóle- Podniósł wzrok z nad ekranu, spojrzał na mnie i lekko się uśmiechną. Odwzajemniałam gest tym samym- Mam nadzieję, że wiesz... nie powiedziałeś nikomu- ściszyłam głos, w obawie, że ktoś może nas usłyszeć.
 -Spokojnie. Jakbym powiedział to już bym nie żył- zaśmiał się- Uznał by, że tak jak to wtedy określiłaś- zgwałciłem cię wzrokiem.
 -Chyba zjadł, albo pochłonił mnie wzrokiem- jakoś tak powiedziałam.
 -To jedno i to samo.
 -Być może. - Na chwile przerwała się rozmowa, ale ją wznowiłam- jak ci się to udało?
 -Niby co?
 -No... to wszystko, bo ty albo się ze mną kłócisz, albo próbujesz.. no wiesz co. Wtedy byłeś taki normalny.
 -Alkohol tak na mnie działa- mrugną do mnie.
 -Pff... uwierzę ci. A właśnie zapomniałam- Wyciągnęłam z tylnej kieszeni kluczyk, który mi dał- To twoje, nie wiem po co mi go dałeś.
 -Zatrzymaj go, może ci się jeszcze przydać. :)
 -Niby do czego?
 -Jak znowu złapiesz focha to się tam chowaj.
 -Gdzie? W pokoju na końcu korytarza. Też taki mam i jak mnie nie ma to nikt nie wie gdzie jestem. Czasem dobrze pobyć samemu, dobre miejsce do przemyśleń- taki osobny pokój.
 -Dzięki. A co tak poza tym wszystkim? Jak się układa z Alice?
 -Dobrze, pogodziłem się z nią.
 -To dobrze- Lekko się uśmiechnęłam- Dobra idę. Narazie- Kiedy wyszłam skierowałam się do kuchni, zjadłam kanapkę i pogadałam z resztą. W ciągu całego dnia nic się specjalnego nie działo, w dalszym ciągu.

Noc
Otworzyłam powieki. Było ciemno, a Patricia najwidoczniej spała. Spojrzałam na zegarek -  03:05. Jezuu... Idę spać- Pomyślałam. Wygodnie się ułożyłam i czekałam aż odpłynę, jednak nie mogłam. Zła podniosłam się i siedziałam. Czemu nie mogę zasnąć?! Kurde... Wstałam i jak najciszej zeszłam po schodach do kuchni. Wyjęłam butelkę wody i napiłam się z niej, schowałam ją do lodówki i obejrzałam się.
 -Co tu robisz?- Zapytałam.
 -A ty?
 -Przyszłam się napić.
 -Ja przyszedłem po wodę- Podałam mu nową butelkę- Dzięki- Odwrócił się- Dobranoc Nino- Rzucił przez ramię kiedy był na schodach.
 -Dobranoc Fabian- Zamiast pójść do pokoju kucnęłam i patrzyłam gdzie idzie. To głupie co robię, ale za to zauważyłam, że zamiast do swojego pokoju poszedł dalej- do tego drugiego. Nie wiem czemu, ale poszłam za nim, chciałam wiedzieć, czemu przesiaduje tu w nocy. Bez pukania uchyliłam drzwi i weszłam, przede mną stało łóżko, na pierwszy rzut oka tak jakby nikogo nie było, ale on stał tuż obok mnie.
 -Spodziewałem się, że przyjdziesz za mną.
 -Najwidoczniej jestem przewidywalna- Słyszałam jak zamknął za mną drzwi.
 -Po co tu przyszłaś?- Czułam jego oddech na karku, już chciałam odpowiedzieć, kiedy zauważyłam na komodzie, opakowanie i woreczki.
 -Czy ty.... ty to bierzesz?- Ledwo przełknęłam ślinę.
 -A co?- Pokręciłam głową na znak, że nic. Dotknął mnie dłońmi w talii.
 -Co robisz?- Delikatnie musną moje ucho- Myślałam, że tamto to tylko, żarty, potem dałeś mi jasno do zrozumienia, że jestem ci obojętna- Nic nie odpowiedział tylko zaczął mnie od tyłu namiętnie obcałowywać. Obrócił mnie przodem do siebie i zaprowadził pod ścianę, gdzie kontynuował to co zaczął- Fabian... ja nie wiem, nie powinniśmy.
 -Jeśli czegoś chcesz a nie możesz, to wtedy coraz bardziej tego pragniesz- Wyszeptał. Policzki zaczęły mi płonąć i oddałam się mu. Mimo, że wciąż miałam obawy, to niezaprzeczalne jest, że ja też go pragnę, pragnę w sobie.

Okej, to był rozdziałek :D Chcecie kolejny? To zostawcie pod nim 40 komci :*

Pozdrawiam LuLuś♥

Scenariusz cz.17/ by Patrycja :D

Noo misiaczki spisaliście się :) Pod ostatnim scenariuszem 17 koomcii :D

Scenariusz cz. 17

N/F ( poszli po kurtki )
Sam ( wszytsko podsłuchiwała ) A więc słodziasny spacerek nam się szykuję szczęśliwej Parki ?? Ojć nie ... będzie za szczęśliwy. Szykuj się Nino Martin na rewanrz !!....
<. HOL .>
F ( podaje Ninie kurtke z uśmiechem )
N ( odniera kurtke z uśmiechem i zakłada )
F : To jak ? Gotowa na spacer ? ( uśmiech )
N : Jak nigdy w życiu Fabe's ( pocałowała Fabiana )
F ( łapie Nine za rękę ) Mogę ?
N : Oczywiście ( uśmiech )
F ( odzajemnia uśmiech )
F/N ( poszli )
Sam ( wychodz z salonu z ukrycia ) No więc ... Nino Martin .. to twoja ostatnia godzina życia .. ( złowrogo śmiech )
P/ E ( wszystko słyszą )
E : Tylko nie to ! ( powaga )
P ( szturcha ramieniem Eddieg'o ) Trzeba ich ostrzec ..
E : Ale najpierw..
P : Co ?
E ( całuje Patricie )
P ( klepie z całej siły Eddieg'o po plecach ) No i to się podoba..
E ( łapie Patricie za ręke ) Idziemy!
P : Och.//
E/P ( poszli ostrzec fabine )
<. RANDKA AMFIE - NAD JEZIOREM .>
Am : Ooo Alfie to takie słodkie ... nie licząć tego co wymagałam .. ale jest super !! ( skacze z radości )
Al ; Too super pszczółko.. ( całuje Amber )
Am ( odsuwa się od pocalunku Alfieg'o ) Wyhamuj troszeczkę ..
Al : Ale...
Am ( całuje Alfieg'o ) Roobaczku to mooja działaka..
Al : ( mówi ) Alfredziowi zaczyna się podobaać.
<. DOM ANUBISA - SALON .>
Sam ( wyjmuje ostry sztylet ) ... Koniec z twoim życiem .. ( chowa do torby )
Tr ( wchodzi do salonu ) Ooo gwiazdko .. Gdzie jest reszta ?
Sam ; Nie wiem trudy.. Pozwól , ale pójde na dwór .. Na spacer . Dotlenic się ..
Tr : Dobrze gwiazdko ..
Sam ( wychodzi i mówi ) Coo za głupia baba...
<. SPACER FABINY .>
N ( patrzy katem oka na Fabiana )
F ( zatrzymuje Nine ) Co ?
N ; Koocham ten twój szczery uśmiech ..
F (całuje Nine )
Sam ( podglada ich ) A wiec tu jesteście misiaczki ... <hahah>
N ( odrywa się od fabiana ) Pójdę na chwilęczkę zadzonić do Kasi ..
F : Dobrze ( dotyka Niny policzka )
N : Fabian .. ale tak sam na sam..
F : ok...
N ( poszła zadzwonić )
E ( drze się z daleka zadyszany ) F-Faabian !
P ( drze ryja na Eddieg'o ) Sweet Juniorze czekaj!!
F ( obraca się się i podchodzi do Peddie )
< . U NINY .>
N ( rozmawia przez telefon )
Sam ( mówi do siebie ) Koniec twojego życia złodziejko facetów...
F : Co jest ? Co wy tacy zadyszeni ? ( powaga )
P : S-Samantha.
F : Co Samantha ?
E ( łapie się fabiana ) Ona chcę zabić Ninę ..
F : Co ?? Nie możliwe..
P : Fabian ... podsłuchaliśmy jej rozmowę ..
F : O nie . ( chwila rozpłakania się )
P/E : Co ?
E : Tylko nie mów , że...
F : Zostawiłem ją bo miała zadzwonić do Kasi..
E : O Cholera..
<. NAGLE SŁYCHAĆ KRZYKI NINY .>
N : Aaaaaaaaaaaaaaaaaa !
F : Nina ! ( drze się ) ...

To be continued :DD Następny za 20 komci :) Przypominam o mym poprzednim odcinku HoA .. Jęsli nie będzie 45 komci to kaplica !!

Pozdrawiam./Nathalia (Patrycja) < 33

Odcinek 8/by Patrycja ^^

Misiaczki, kochane  . ♥ Czy wy przypadkiem nie wymagacie o demnie za dużo ? Jeszcze mnie oczy bolą :D !! Ale ,czego się nie robi dlaaa misiaczków  . ♥

Odcinek 8

- Aaaaaaaaa ! - krzyknęłam w niebo głosy..
- Mówiłam ci .. Strzeż się mnie ,albo zapłacisz zyciem ! - tajemnicza kobieta ... zaczęłam mówić coraz groźniej.
  Jej oczy robiły się coraz bardziej czerwoniejsze.. Zmieniały kolor na bordowy .. Kolor krwi . Obróciłam się migiem do tyłu i wzięłam pierwszy lepszy , najcięższy kamień ..
-  Teraz ty się pożegnaj VERO - rzuciłam kamień prosto na głowę Very ..
Vera leżała nie przytomna na podłodzę .. Dlaczego ona ? Co ja jej zrobiłam. ? Nie zastanawiając się dłużej .. wybiegłam .. Biegnąc po ulicy ,bez przerwy odwracałam głowę ,aby upewnić się , czy ta kobieta nie biegnie za mną.. Nagle przytaknęłam w miejscu ,aby złapać orześkiego , świeżego powietrza..
- Dlaczego ona ? - mówiłam to bez przerwy do siebie..
  Nagle zauważyłam jadący samochód.. Co prawdasz samochód był znajomy.. Zaczęłam panikować. Złapał się za głowę i mocno zaczełam łkać.. Samochód się zatrzymał..
- O Boże - powiedziała zdesperowana Patricia. po czym z trudem połknęła ślinę ...
- Bo... - próbowałam się tłumaczyć..
- Nino... - podbiegł do mnie Fabian i mocno przytulił.
Poczułam się bezpieczniej.. Wiedziałam ,że zaraz zacznie mnie wypytywać co się stało. Skąd te moje krzyki spod domu Amfi'e.. Nic nie odpowiadałam..
- Jest w  ciężkiej depresji - rzekł Fabian tuląc mnie...
  Nie mogłam im tego powiedzieć .. Nie mogłam ich znowu naraż na niebezpieczeństwo.. Na utratę ich cennego życia. A ja ? ...
- Nie zostawiaj mnie już nigdy samej ! Nie pozwól aby gdzieś sama szła - ledwo co powiedziałam , panikująć z płaczem..
- Cii ... opowiesz później - uspokojał mnie czule..
- NIE !! Nic nie powiem - oderwałam się z jego objęć i wsiadłam do samochodu..trzaskając drzwiami .
  Przez całą drogę nic nie mówiłam.. Fabian siedział ze mną styłu i za wszelką cenę próbował się dowiedzieć co się stało przed domem. .. Nic.. Siedziałam jak cicha myszka.. Bez przerwy czułam jak serce mi mocno bije.. Tulił mnie mocno .. Łkałam ... Czułam się jak zagubiona.. Moja pamieć zaczęła zawodzić ..
  Samochód prowadziła Patricia.. Fabian jej pewnie pozwolił ... Dalej nic nie pamiętam .. moja pamieć zamieniała się w czrną dziurę , z której nie dało się obudzić ...

Misiaczki kosianne .... Hmm ... Kolejny za 45 komci  . ♥
Ok ? Oczy mnie bolą ..
Miłego komentowania choć i tak wam się nie uda bo pisze bleeee... !

Pozdrawiam/Nathalia (Patrycja) < 33

Podsumowanie roku 2012 /by Patrycja :D

Sieeeeeeemka misiaczki ;* Jak tam ? Przygotowani na Nowy Rok ? Ja nie za bardzo ...
Ze względu , że to już DZIŚ ostatni dzień ... kilkanaście godzin starego roku.. Przygotowałam dla was podsumowanie ... No to lecimy :)

 Blog został założony 15 lipca 2012 roku o godzinie 21;25 :P Pierwszą osobą ,która prowadziła ze mną tego bloga była Marzenka (Asiulek ) - Niestety musiałam opuścic tego bloga ;( Doo tej pory nie mogę w to uwieżyć :C Koolejną osobą .. była LuLuś ♥ ( Wiktoria ) .. Wielce utalentowana redatorka.. Następnie Aniołeczek -Werka ( Weka ) , Pauline^^ (Paulinka - maa kosiana menda ,bez której nie dałabym sobie rady ) , radocha^^( Nataliaa ) , Nadzwyczajna♥ ( Marlenka ) i na samiutkim końcu Patuś i niestety nie wiem jakie ma prawdziwe imię w realu .. A no właśnie pytanko do Patuś : Kiedy pierwsza notka na mym bloguu ? Szczęka mi opadnie jak nie zobacze rzadnej notki od Ciebie !! ^^ <haha> Ok...

   Dziękuję wam serdecznie moi mili za  30820 WEJŚĆ ..... Na blogu obecnie jest 34 OBSERWATORÓW !! Wszystkich postów jest w sumie 371 ... To sporo i 3294 komentarzy ... Dziękuje wam serdecznie moi drodzy :) Przepraszam was za to jeśli was dużo razy zraniłam z powodu odejściu z bloga , lub grożeniem ,że go usunę :) Obiecuję , że w 2013 nie bedzie już tak .. No jeżeli ocenki bedą supcio.. Na razie są ok i nie narzekam :) Too jak ? 
   Z okazji zbliżającego się Sylwestra życzę wam mioje kooosiane misiaczki .. Dużo zdrówka.. Dobrych ocen .. Pogodnych dni , uśmieszków na twarzy.. Dużo FORSY !! Fajnego chłopaka/dziewczyny .. I czego sobie tylko życzycie !! I oczywiście powodzenia na blogach , które prowadzicie..
   Dziękuję wam także za tak dużą popularność .. Gdy zakładałam  tewgo bloga  nie wierzyłam w to ,że mój blog stanie się tak popularny . PS : 15 stycznia będzie 6- miesięcznica bloga.. Może jakaś balanga ? Too oczywiście zależy od was.. Nie będzie wtedy dużego problemu bo mam wtedy FERIE !! .... Dziękować marzence i Paulince , że namówiły mnie na założenie Bloga.. Poprzednio miałam dwa , ale usunęłam ;( Głupia byłam ^^ I nadal jestem .. Dziękować misiaczki za wszystko ;*

KOOOOSIIIAM WAAAS  . ♥

PS : Chcecie kolejny odcinek HoA ? : >

Pozdrawiam/Nathalia (Patrycja) < 33




Scenariusz 38/ by Aniołeczek

Hej to wasz sylwestrowy scenariusz!!! Poproszę o 15 komci i macie dziś drugi
N: Co? (nagle przestaję płakać) Co to było?
A: (wchodzi) Nina? A ty już nie płaczesz?
N: Płakałam ale usłyszałam jakiś głos (ociera łzę)
A: Nie martw się tym
F: (puka)
A: Proszę
F: Nina?
N:...
F: Przepraszam! Naprawdę nie chciałem
N: Ty nigdy nie chcesz Fabian to czemu to robisz? (wychodzi z pokoju)
F: (płacze) Wiedziałem że mi nie wybaczy!
A: Nie załamuj się...
F: (wychodzi idzie do siebie do pokoju)
W salonie
Mi: Hej Demi
D: Hej słyszałeś że teraz tylko my chodzimy?
Mi:Wiem wszystkie pary się rozpadają
D: Dobrze że nie nasza (pocałowała Micka)
W pokoju Niny
N: Amber powiesz reszcie że zebranie sibuny za chwilkę u mnie
A: Ok (wychodzi z pokoju)
W salonie
(na kanapie siedzi Eddie a obok oddalona od niego Pat)
A: Łał to wy jesteście naprawdę mocno pokłóceni ok zebranie sibuny u Niny
Na zebraniu sibuny
N: Ok słyszałam głosy dziś
Al: Co mówił?
N: Nie wiem nie słyszałam
Al: Idziemy za obraz?
N: Tak
Za obrazem
N: Patrzcie mam jakiś tatuaż na ręce (pokazuję)

F: Zaraz a my szukamy klucza do tych drzwi
N: Tak może muszę przyłożyć (przykłada a drzwi się otwierają) Aaaaaaaaaaa!!!!!
Sib: Aaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!


6 kartka Amber\radocha^^

Hej jak tam u was wiecie że nie powinnam napisać bo było 3\7 komci!!!


Ok przechodzę do kartki




Dziś wżiełam urlopik. Głowa mi pęka na szcześcię mój tata wżiął weekend córkę. Alfie musiał pojechać gdzieś w delegację bo są jacyś ważni goście w Londynie i go właśnie wybrano żeby zrobił im dania. Pojechał tam na tydzień. Jestem teraz sama ale niestety jutro do pracy. Jest godz. 10:00 a juz siedzę w dokumentach raportach itp. teraz właśnie zrobiła przerwę. W poniedziałek mam wyjazd do królowej Elżbiety II na tydzień jadę do zamku poznam księżną Kate i Williama.. Ale ja się ciesze niestety sama jadę mam już ubranie w jakim pojadę tam oto one:









Trochę za to zapłaciłam. Wiem że się im to spodoba bo pytałam się jakiejś kobiety co ubiera księżną co mam kupić bo była z mną na zakupach i doradziła mi to. Ok to idę dalej męczyć się z dokumentami.



Amberxx


15 komci kolejna kartka wiem że ich tyle nie będzie!

Radocha^^

30 grudnia 2012

Rozdział 15 / LuLuś♥

Witam ponownie ''mendy'' !!!! Oto kartka :D

-Nino wracamy, chodź- Wyciągała mnie za rękę. Wciąż tańczyłam i śmiałam się. Ledwo co stałam na nogach a wszystko wirowało.
 -Ej! Chodźmy do Fabiana! Chce zobaczyć jego... jego minę! Hahahahahhaha będzie zajebista!
 -Lepiej nie.
 -No chodź! Będzie fajnie! Wiesz gdzie są?
 -Nie.
 -A ja wiem! Są tam dalej! Bo stoi samochód Fabes'a- zaczęłam się śmiać i pobiegłam tam tak szybko, na ile tylko stan mi pozwalał- zajrzałam przez okno, ale nie zobaczyłam ich, więc zanim buntowniczka zdążyła mnie zatrzymać weszłam do środka. Dużo ludzi tańczyło i nie wiem dlaczego, tak po prostu się do nich dołączyłam zapominając po co tu przyszłam. Nagle na przeciwnej ścianie zobaczyłam ciemnego-blondyna z jakąś dziewczyną, śmiali się, flirtowali, oh jakie słodkie. Zaraz żygne tęczą. Uśmiechnęłam się i przeszłam obok nich. A potem ustawiłam się gdzieś na środku sali tuż obok bawiących się ludzi. Oho... haha zauważył mnie, mina mu momentalnie zrzedła, z słodkiego uśmiechu malowało się zdziwienie i złość. Ruszył w moją stronę, a ja zwróciłam i wtopiłam się w tłum. To jak zabawa w kotka i myszkę, przy której to myszka ma świetny ubaw! Cały czas ze szczerym uśmiechem szłam przez spocone ciała, co raz oglądając się za siebie czy jeszcze tam jest. Kiedy tym razem odwróciłam głowę i nie było go, wróciłam do tańca. Ale wpadłam na kogoś, kto złapał mnie za łokcie.
 -Co tu robisz?!
 -Tańczę Eddie, tańczę- Przysunęłam się do niego by dać mu buziaka w policzek.
 -Przykro mi, ale chyba zrobię to co powinienem- Odsuną ode mnie twarz- Wkopie cię- wybuchł śmiechem.
 -Spadaj- Wyrwałam się. Był kolejną osobą której uciekłam, zaraz też wyszłam na powietrze zmęczona i zwróciłam się w stronę domu, dobrze że jestem ogarnięta, bo inaczej bym do niego nie trafiła tak jak teraz. Ale najpierw poszłam na plażę. Jak tu ciemno. hmm... nic nie widać ani nikogo nie ma... zaczęłam się rozbierać,a po chwili weszłam naga do wody. Zanużyłam się w zimnej cieczy. Leżałam na plecach dopóki nie zerwałam się słysząc plusk wody. Nikogo nie było, ale zobaczyłam w dali jak podjeżdża samochód. No więc przyjrzyjmy się sytuacji, oj nie zamknęłam drzwi. Wszyscy w pośpiechu weszli do domu, nie zdziwiłam się, że jest z nimi Patricia. Popatrzyła na ocean, i oj... chyba mnie dostrzegła. Pomachałam jej więc, a ona zwróciła się od razu do chłopaków z informacją o mnie. Szybko schowałam się pod wodę. I zaraz wynurzyłam tylko oczy. Wskazywała palcem na wodę, ale nikt jej już nie słuchał, no tak, wariatka pewnie pomyśleli. Skierowała się w stronę plaży, ale któryś z chłopaków ją zatrzymał i kazał iść do środka, natomiast sam postanowił upewnić się, że mnie tu nie ma.

   Cały czas na niego patrzyłam, ale on mnie nie widział. Rozglądał się i wypatrywał jakiegoś znaku czy czegoś potwierdzającego słowa Patricii, i chyba znalazł. Moje ubrania leżały na brzegu. Rozejrzał je i zaraz podniósł wzrok.
 -Nino? Jesteś tu?- na początku mówił cicho, ale zaraz głośniej. Wstałam więc, poczułam chłodny powiew. Nie stałam odkryta, ponieważ dopłynęłam do głębokości, która zakrywała do połowy moje ciało. Ale on i tak je już widział, więc dla niego nic nowego- Nino?- upewnił się na co pokiwałam głową. Zawołał mnie gestem ręki.
 -Ty chodź po mnie!- Zaśmiałam się- Jeśli oczywiście się nie boisz! To tylko woda! Nie utopisz się!
 -Chodź tu! Zaraz zejdzie się reszta!
 -Nikt nie wie, że tu jestem!
 -Ja wiem!
 -Nie marudź i nie gadaj tylko chodź! Będzie fajnie! Albo mam pomysł! Na trzy oboje idziemy! Zgoda?
 -Jesteś szalona.
 -Wiem. 1...2.........3!- Oboje ruszyliśmy w swoim kierunku. Nie ukrywając widziałam jaki to dla niego wysiłek patrząc mi cały czas w oczy choć nie musiał, po chwili staliśmy na przeciwko siebie- a myślałam, że prędzej pochłoniesz mnie wzrokiem niż będziesz rozważny i wciąż będziesz nalegał na zwykły powrót do domu...
 -Chodź-Wziął moją dłoń i pociągną w stronę piasku. Od bioder już się wyłoniłam. Mocny podmuch wiatru przeszedł mi aż do kości- Eddie?- Posłał mi pytające spojrzenie- zimno mi.
 -Zaraz się ubierzesz.
 - W tamtym też będzie mi zimno. Przydało by się jakieś drugie 36,6 stopni.
 -Nawet o tym nie myśl- wyszliśmy na mokry piach, na suchym on zgarną moje skąpe ubrania- Masz, bo jak tak wejdziemy to jeszcze pomyślał że to ja je ci zdjąłem- Przewróciłam oczami i byle jak nałożyłam je na siebie- Dobrze, a teraz chodź.
 -Wiesz, że jesteś dziwny?
 -Mówiono mi tak.
 -Jak ja bym cię tak zobaczyła to bym się na ciebie rzuciła hahahaha!- Nie odezwał się tylko wprowadził do domu.
   W salonie siedzieli Fabian i Patricia. Najwyraźniej zmartwieni.
 -Boże.... - Spuściła powietrze Patricia widząc mnie.
 -Coś ty sobie myślała?! Wychodzisz, upijasz się a potem kąpiesz się ? Czy ty jesteś normalna?! I jeszcze ubrałaś się jak totalna wariatka!- Zamachnęłam się i uderzyłam go całą siłą w policzek.
 -Nie jestem wariatką i tak nie wyglądam. Poza tym, gdyby nie to, że zamknąłeś nas w domu, nic by się nie stało- Pobiegłam do pokoju i od razu rzuciłam się na łóżko, zaraz też przyszła buntowniczka. Nic się nie odezwała tylko od razu zrobiła to co ja.

Mam nadzieję ,że się podobało . Następna kartka za 50 komci :* P

Pozdrawiam LuLuś♥

Odcinek 7/ by Patrycja ^^

Zamordujecie mnie... Na dziś już koniec z odcinakami .. :) Miłego czytania.

Odcinek 7

  Nagle przed moimi pięknymi oczami zawitała szarość... inny obraz , rzeczywistość . Obudziłam sie w dziwnym pomieszczeniu . z ostrym bólem głowy ,który przez dłuższy czas nie dawał mi spokoju. Słyszałam czyjeś głosy .. znajome.
- Zadanie wykonane ,dostała dużą dawkę nikotyny usypiającej - rzekła kobieta.
Przeraziłam się.. Moje oczy nie odklejały sie od powiek. Nie mogłam nic zobaczyć. Jedynie co mogłam .. to usłyszeć te głosy znajomej kobiety. Wtedy sobie uświadomiłam .. Te głosy w domu .. pokój .. To ONA !
- Nie przejmuj się.. nie pożyje zbyt długo , załatwie to najlepiej jak się da i będzie po sprawie - rzekła znowu kobieta tym razem z poważnym akcentem.
Poczułam jakby mi serce stanęło.. W końcu po kilkunastu minutach otworzyłam oczy. Budynek wydawał się znajomy .. sprzed lat.. Już wiem !! To stara krytka Rufusa.. A co jeżeli to on ? Nie możliwe !? Przecież on trafił do Egipskiego Piekła razem z Senkharo'm.. Ocknełam się już całkiem... Blond kobieta szperała coś przy laptopie... Pomału wstałam .. Obok mnie leżała ciężka cegłą .. Chwyciłam ją , wzięłam w dłonię i po cichu podeszłam do tajemniczej kobiety. Gdy stałam nad jej głową .. rzuciłam to z całej siły ,którą miałam w sobie  prostą na jej blond włosy .. Tajemnicza kobieta spadła z krzesła..
- To nie możliwe ... Ona przecież - zaczęłam mocno płakać ...
Nagle oczy tej kobiety otworzyły się i.....

Mówiłam ,że bedzie krótki :) Hmm ... kolejny za 35 komci :*
Dobranoc misiaczki i kolorowych snów .. PS : Przez to pisanie oczy mnie bolą i mam calutkie czerwone !

Pozdrawiam/Nathalia (Patrycja) < 33

Rozdział 14 / LuLuś♥

Cześć! Przepraszam ,że tak długo nie pisałam ,ale dość dużo czasu zajęło mi pisanie tego rozdziału ,którego zaraz przeczytacie. :D

Znudzona chodziłam po domu. Raz siedziałam przy telewizorze, potem coś brałam z kuchni, albo szłam do łazienki.
 -Ludzie zamieszkujący ten dom!!! Idziemy na impreze!!!!!- Wrzasną ktoś z góry. Jak przypuszczam Harold. W końcu i tak nie mam co robić. Rozległy się okrzyki radości i mały zamęt. Wszyscy zaczęli się szykować, bo jest już 19, a więc chcą wychodzić. Ja również poszłam do pokoju i zaczęłam wybierać ciuchy, Patricia z boku stała ubrana w krótką sukienkę na ramiączka i w niskich obcasach. Teraz się malowała, a ja wyciągałam z szafy moją nową jedyną sukienkę, ponieważ na ogół w nich nie chodzę. Była dość wyzywająca, ale strasznie mi się podobała. Była krótka, ale nie obcisła tylko taka puszczona, zaznaczona pod biustem, a on sam był posrebrzany, nie miała ramiączek, a cała była w kolorze ciemnego fioletu. Buty miały dość duży obcas. Wszystko położyłam na łóżko i już miałam zabierać się za nałożenie rzeczy kiedy do pokoju wszedł Fabian.
 -Taka informacja dla was, wy nie idziecie.
 -CO?!- Wrzasnęłyśmy i już zamykał drzwi. Jednak nie pozwoliłam mu na to i wsadziłam nogę w but- Czemuż to?- Mówiłam ostrym urażonym głosem.
 -Bo tam można wejść od osiemnastu lat, a mocny alkohol od 21. Więc nas jeszcze wpuszczą, a was? Nie sądzę, więc zostajecie w domu. Koniec kropka!
 -Fabian!- Chłopak trzasną drzwiami, w które zaraz walnęłam- Jaja sobie robisz?!- Wyszłam i zwróciłam się w jego odchodzącą sylwetkę.
 -Nie. Mówię poważnie, to na pewno nie jest miejsce dla was.
 -A co my dzieci?! Nie jesteś naszą niańką jak to wszyscy mówią.
 -Właściwie to jestem od was starszy i podczas całych wakacji ja wami rządzę.  I tak,jesteście jeszcze dziećmi.
 -Wiesz co? Myślałam, że chociaż ty masz trochę wyrozumiałości, bo jeszcze pamiętam jak byłeś w takiej samej sytuacji z rodzicami! Wkurzyłeś się i powiedziałeś, że nigdy taki nie będziesz dla swoich dzieci. To czego robisz to nam, mężusiu?- Zauważyłam jak zacisną szczęki i wziął głęboki oddech.
 -Nie i koniec. Chce dla was dobrze.
 -Coś ty taki opiekuńczy się zrobiłeś?!  Co ci zależy?! Jeśli się mnie wstydzisz to powiedz, jeśli nie chce ci się mnie pilnować to powiedz do jasnej cholery!
 -Dobra przestań, zostajecie obie jasne? Nie zmienię zdania.
 -Nie przeszkodzisz mi w wyjściu z tego domu!
 -A zobaczymy?- Krzyknęłam na jego słowa i zawróciłam. Po drodze napotkałam rozbawionego Eddiego. Ma się z czego cieszyć. Nie odezwałam się tylko poszłam do pokoju.
 -Nie złość się, taka prawda- powiedział kiedy zatrzasnęłam za sobą drzwi.

    Nie mam zamiaru tu tak siedzieć! Co on sobie myśli?! Że będzie mnie trzymał przed wszystkim co najlepsze?! O nie... Jeśli mam zostać w domu to się grubo myli! A jeżeli oni wszyscy myślą, że robią dobrze, i to miejsce nie dla mnie... to w takim razie pożałują tego. Może jeszcze wiekiem nie jestem pełnoletnia, ale swój charakter mam.
 -Siądź nic nie zrobisz- Odezwała się zrezygnowana Patricia. Zignorowałam jej stwierdzenie.
 -Dlaczego on taki jest? Nigdy tak do mnie nie mówił, zawsze był tym dobrym mężem, któremu mogę zaufać, i który zawsze pozwalał mi na wszystko i pomagał we wszystkim!
 -Fajnie, dzięki za info.
 -Nie nabijaj się ze mnie... wyszli- uśmiechnęłam się kiedy usłyszałam zamykane drzwi. Podeszłam do okna i wyjrzałam przez nie obserwując jak wszyscy wsiadają do samochodów i odjeżdżają. Napotkałam jeszcze współczujący wzrok Mary, a potem Fabiana. Posłałam mu głupi uśmieszek, co symbolizowało, że nie zostawię tego tak po prostu. Niech się teraz martwi, bo to, że zamkną mnie w domu, to o niczym nie świadczy.
   Odczekałam jeszcze parę chwil dla upewnienia, że żaden nie wróci, a potem zaczęłam się ubierać w nowo wybrane rzeczy.
 -Ej to moje- Odezwała się buntowniczka kiedy brałam jej błyszcząca bluzkę.
 -Wiem, i dlatego właśnie je biorę, bo takich nie mam- Do tego wzięłam swoje długie skórzane czarne kozaki na obcasie. Miałam czarne rurki- I jak wyglądam?
 -Uważaj bo jeśli gdziekolwiek zechcesz pójść, to wiedz ,że będą ci zazdrościć!
 -Miło, dzięki. Idziesz ze mną?
 -Niby gdzie chcesz iść?
 -Do klubu. Pieniądze mogą zdziałać cuda.
 -Pewnie, że tak- Zaraz byłyśmy naszykowane i nadszedł czas na wydostanie się stąd, obie zeszłyśmy na parter- Nie pomyśleli chyba o oknach- zaśmiała się. Podeszłyśmy do jednego, a tam co? brak klamki, odczepili ją, żeby nie móc otworzyć, tak też zrobili, ze wszystkimi na dole, ale w naszym pokoju nie- tylko że on jest na trzecim piętrze. Reszta pokoi była pozamykana, więc naszą drogą wyjścia było okno z góry- Nino? To niebezpieczne! Zabijemy się. Odejdź stąd- Odciągnęła mnie.
 -A jak chcesz wyjść?!
 -Yyymm.. Masz- Wyjęła wsówkę ze swoich włosów- kiedyś otworzyłaś taką drzwi od łazienki kiedy cię zamknęłam a potem uciekłam.
 -Spróbujemy- znowu zeszłyśmy po schodach i wypróbowałyśmy jej pomysłu. Wsadziłam spinkę w zamek i zaczęłam nią wiercić próbując otworzyć- Kiedyś było łatwiej, i w telewizji też się wydaje to łatwiejsze!- Ręce zaczęły mnie boleć, ale wciąż próbowałam- Dobra nie da się!- Walnęłam ostatni raz i usłyszałam dźwięk zamka- Popatrzyłyśmy na siebie. Sięgnęłam za klamkę i otworzyłam drzwi- Gotowa na zabawę?- Przytaknęła i obie z wielkim uśmiechem wyszłyśmy na zewnątrz. Wiatr rozwiał nam włosy, a my dumne z siebie poszłyśmy w sam środek miasta. Mijałyśmy już parę dziewczyn, ale żadna nie przypadła mi do gustu z samego wyglądu. Gdzieś na obrzeżach zobaczyłam duży piętrowy budynek. Z niego wydobywał się dym i zapach alkoholu- To co? Gotowa?
 -A może znajdźmy coś innego? To jest jak dla żuli i...
 -i bez ochroniarzy, oraz nikogo kto pilnuje wieku i kto by nas wywalił. Idealna- Ruszyłam do niej, już na samym wejściu było mnóstwo pijanych ludzi. Odnalazłam z siostrą bar, w którym zamówiłyśmy po pierwszym drinku. Szybko go opróżniłyśmy.
 -Nino, chodźmy stąd!
 -Nie przesadzaj, niedługo pójdziemy!- Muzyka nas zagłuszała, po kolejnych dwóch piwach poszłyśmy na parkiet. Byłam jeszcze całkowicie ogarniająca, więc nawet jeśli ktoś w tańcu mnie podrywał- nie przeszkadzało mi to. Przyszłam się zabawić i właśnie to robię, więc nie wyjdę stąd prędko.

Mam nadzieję ,że się wam to spodobało !!! Kolejna za 30 komcii!!! :DD ♥

Pozdrawiam LuLuś♥

Zadowoleni ? /by Patrycja ^^

Heeej misiaczki ;* Jesteście zadowoleni ? Podobały się dzisiejsze odcinki .. Ostrzegam . Mogę dodać kolejny , ale krótki.. :) PS : Jak zacznie się szkoła to koniec codziennych scenariuszy i odcinków.. Na szczęści od 14 stycznia mam ferie zimowe.. A wy od kiedy macie :P

Pozdrawiam/Nathalia (Patrycja) < 33

Scenariusz 37/by Aniołeczek

Hej pomyślałam że wstawię jeszcze jeden:
(gdy otwierają stoi tam Victor)
Vic: Co wy tutaj robicie?
Sibuna: (stoi i patrzy się na siebie)
Vic: Wy coś znów knujecie do pokoji już a jutro czkea na was kara!
Wszyscy: (rozchodzą się)
Vic: (próbuję otworzyć obraz) Do cholery! Jak oni to otworzyli?
N: (podgląda jeszcze) Ha ha ha! (po cichu)
Ranem przy śniadaniu
Vic: Znów w nocy były jakieś łażenia na strychu! Macie szczoteczki i cały dom ma ślnić ale zrobicie to dopiero po szkole!
W szkole przerwa przed lekcją
Willow: Hej jestem Willow
Al: Hej
A: Nie gap się tak na nią (uderza go)
Wil: Hej (podchodzi do Patrici) Jestem Willow
P: Super  (ze sarazmem) Ty też będziesz chodzić do domu Anubisa?
Wil: Nie (odchodzi)
Na lekcji
PS: Nie wiem czy wiecie ale to nowa uczennica Willow Jenks
Wil: Hej
PS: Dobrze wybież sobie jakieś miejsce
Wil: (idzie i siada obok Alfiego)
Al: Hej
Wil: Zajęte?
Al: Nie
A: Ja tu zawsze siedziałam (siada obok Pat)
P: Co zazdrosna?
A: Nie...
W DA po lekcjach
Ver: Zjecie obiad?
Vic: Oni nie jedzą obiadu znaczy ta 7 czyli Nina, Fbian, Amber, Alfie, Eddie, Patricia i Demi oni dziś polerują meble szczoteczkami
Po godzinie w pokoju A, D i N
A: Nienawidzę szczotkować mam całe zjechane pazurki
N: Ja też nie ale co jeżeli Victor zacznie węszyć?
D: Przecież obraz otwiera się poprzez wisior a Victor go nie ma
N: Tak masz rację
A: Lepiej go strzesz  bo ci go Viciu ukradnie
(Victor podsłuchuję razem z Verą)
W salonie
P: Eddie wybaczysz mi wreszcie?
E: Niech pomyślę nie
P: Ale dlaczego?
E: Nie wiem przemyśl to sobie robiąc żarty z Jerome'm
P: Ej ja na serio go nie lubię!
E: Pa
P: Ale Eddie
F: Nina?
N: Tak?
F: Bo ja ci coś muszę powiedzieć
N: Co?
F: Pamiętasz te nasze nauki z Joy?
N: Tak (już się boi)
F: To ja ją wtedy pocałowałem!
N: Jak mogłeś? (ucieka z płaczem)
A: Po co jej to gadałeś?
F: Bo nie mogłem tego ukrywać w tajemnicy
A: A no szkoda ciekawe czy ci teraz wybaczy
F: Wszystkie związki się rozpadają oprócz Demi i Micka
A: Tak Peddie, Amfie, Fabina i Jara i nawet z Joy zerwał chłopak
F: A Amfie dlaczego?
A: Alfie ma chyba nową dziewczynę...
F: Jaką?
A: Willow
W pokoju Niny
N: (płacze)
Tajemniczy głos (G): Łzy wybranej tego mi trzeba...
N: Co?
Koniec!!




Odcinek 6/by Patrycja ^^

koolejny odcinek na życzenie kosianych mend ;*

Odcinek 6

    Nastała godzina 15.. Zegarw wybił... Drzemkę mi przerwał.. Na szczęśćie ta kobieta nie daje znaku życia o sobie ,ale nadal stanowczo myślę.. Co jeżeli ta osoba żyję ? Chcę mnie dopaść ? Ochh ... brednie wygaduje..
- I jak wyspałą się królewna - podszedł do mnie i mnie czule pocałował.
- Twoja Królewna się doskonale wyspała i bedzie chyba tańczyła do samego ranka - śmiech..
Fabian wzioł mnie w swoje objęcia i pocałował ;* Takk czule , delikatnie ... Prosto z głebi jego serca..  Momentalnie sie od niego oderwałam.. Poszłam do łazienki.. Drzwi za sobą zamknęłam na kluczyk.
- Nino otwieraj te drzwi - biedaczek się zaczął dobijać ..
- Musze sie wypucować .. - uśmiech.
- Ach .. - powiedział dość zdenerwowany.
Powiem szczerze ,że dość długo przygotowywałam się na tę imprezę.. Specjalnie odłozyłam sobie pieniądze na kupno odjazdowej sukienki od słynnego projektanta :) Otworzyłam drzwi od łazienki .. Powędrowałam do pokoju.. Nagle ktos zamkął drzwi od naszego pokoju.. Nie zdąrzyłan się obrócić ..
- Ładnie to tak zamykać się samej w łazience bez mojej kontroli - powiedział całująć moją szyję..
- Ładnie , ładnie .. - obróciłam się do niego i pocałowałam prosto w jego słodziusie usteczka..
Wzięłam go za rękę..
- Czkekaj ! - chwycił mnie stanowczo w tali .. - Słyszałem ,że pani się domaga zmywarki do naczyń..
- A skąd ty o tym wiesz .. - uśmiechnęłam się.
- Od małego ptaszka - szepnął mi na ucho..
Głeboko popatrzyliśmy sobie w oczy.. Znowu się pocałowaliśmy ..
- Ale zmywarka bedzie za pewną cenę - powiedział patrząć prosto w me oczy..
- Hmm .. ?
- No tak kochanie .. - uśmiechnął się.
- Lepiej już chodźmy ... Jest 16:30 :) - uśmiechnęłam się i cmoknęłam go..
Zeszliśmy na dół... Na szczęście nie trzebabyło zakładać , kórtek przeciw - deszczowych.. Pogoda za oknem dopisywała... Zamknęłam dom na trzy spusty i powędrowałam za mym kochankiem do samochodu..
Jechaliśmy dość krótko..
- Ooooo już są - krzyknął Alfie..
Wysiedlismy z samochodu i poszliśmy się przywitać z naszą "niepowtarzalną" paczką .. Impreza się rozpoczęła..
- Strzeż się wybrana - powiedział tajemniczy głos..
Stanęłam nieruchomo w miejscu
- Nin's wszystko gra - powiedziałą Patricia..
- Ee.. tak jasne.. tylko się zamyśliłam ..
- Spoko - odeszła i poszła do Eddiego.
- Kochanie wporządku - rzekł Fabian..
- No pewnie - pocałowałam go..
Wyczuwałam jego troskę skierowaną do mnie :) Zaczęliśmy wszyscy tańczyć .. W pewnym momencie zachciało mi się pić .. Podeszłam do baru z piciem...
- STRZEŻ SIĘ WYBRANA - głos był coraz potężniejszy.
Wydawało mi się jakby to ktoś mówił z megafonu .. Przeprosiłam wszystkich i krótko powiedziałam,że idę na dwór.. Poszłam przed dom Amf'ie.. Nagle ktoś zasłonił mi oczy ... i przystawił cos do nosa..
- AAAAAAAAAA !!! - zaczęłamn krzyczeć jak się dało...
- Hahahaha .. ostrzegałam cię - powiedziała kobieta ...


Suknia Niny na imprę ^^



Uff... Upisałam się :)
Hmmm .... 60 misiaczki ;-*

Pozdrawiam/Nathalia (Patrycja) < 33

Odcinek 5/by Patrycja..

Kolejny odcinek :)

Odcinek 5

    Aż  tu nagle... usłyszałam dziwne głosy. Przeraziłam się. Głosy tak jakby dochodziły z mojego pokoju. Wstałam z kanapy i poszłam.Wchodząc po schodach przeraziłam się. Czyżby znowu powrót jakiejś "zjawy". reaktywacja Sibuny ? Nie mogłam sobie tego poukładać w świetym porządku w głowie. Stanęłam przed drzwiami naszego pokoju.. Serce waliło mi jak nigdy.. Jeszcze nigdy nie czułam tak okropnego ucisku w sercu. Chwyciłam za klamkę ... wachając się.. Weszłam .. Drzwi się za mną same zamknęły.
- Haloo .. ? Jest ktoś tutaj ?! - obróciłam się w stronę drzwi.
Serce zaczęło mi szybko kołotać.
- Fabian czy to twój kolejny wybryk - oburzyłam się.
Podeszłam małymi krokami do okna.. Asz tu nagle .. zamrznęła szyba.. Powiedziałam : Co się dzieje ? Przecież to nie zima.. Na zamarzniętej szybie pojawił się napis " STRZEŻ SIĘ ... ONA JEST BLISKO CIEBIE.. RZĄDA DUSZY WYBRANEJ , POTOMKINI AMNERIS ".. Znowu moje serce zaczęło kołotać ....
- Strzeż się wybrana ... - powiedziała nieznajoma kobieta okrutnym głosem..
- Kim jesteś ? Czego chcesz ? - zapytałam wystraszona...
Nagle poczułam mętlik w głowie.. Te głosy .. Było ich mnustwo , przybywało ich coraz wiecej ..
- Nieeee !! - krzyknęłam..
Nagle przed moimi oczami widziałam samą , czarną ciemność.. Gdy się ocknęłam ,leżałam na łóżku..
- Co się stało ? - zapytałam niepewnie.
- Zemdlałaś kochanie.. - powiedział Fabian po czym przytulił mnie.
- To chyba z przemęczenia..- uśmiechnęłam się.
- Nino ,może nie powinniśmy iść dzisiaj na tę imprezę do Amber i Alfieg'o.
- Kochanie , ale ja się dobrze czuję .. Już mi lepiej - pocałowałam go.
Wstałam z lóżka i nagle mi się przypomniało ...
- Skaś znam te głosy - powiedziałam po cichu sama do siebie..
Usiadłam na łóżku i długo sie zastanawiałam. Doskonale wiem ,że nie powinnam mieć rzadnych sekretów przed Fabianem ,ale nie chcę go znowu narażać .. Potem innych.. To zbyt ryzykowne.. , sama muszę to rozwiązać.. Nie chcę stracić ukochanej mi osoby. Za bardzo go kocham ,by znowu go narażać.

W następnej część Impreza u Amber i .... A tego się dowiecie ... Hmm ? To może 45 ;)

Pozdrawiam/Nathalia (Patrycja) < 33

:D/by Patrycja^^

Heej misiaki ? Chcecie kolejny odcinek HoA ?? To komentować pod ostatnim odcinkiem. Jeszcze tylko 5 koomci :)

Pozdrawiam/Nathalia(Patrycja)<33

Odcinek 4/by Patrycja...

Macie kolejny odcinek , ale i tak nadal jest podkórzona !! ;( Odcinek krótki.. ;)

Odcinek 4

  Przed chwileczką się obudziliśmy .. Znowu piękne słoneczko nas przywitało..
- Ninuś pamiętasz, że mamy dziś być u Amfie o 17 i mamy się nie spóźnić ? - rzekł uśmiechając się.
- No pewnie , że pamiętam - podeszłam do niego i go pocałowałam najczulej jak tylko potrafiłam.
Zeszłam na dół.. O dziwo Fabian juz był w kuchni. Dziś jest zaskakująco szybszy o demnie ! Fooch na maxa ... Nie może tak być. Podeszłam do niego i się wtuliłam w niego jak do pluszowego Misia Puchatka..
- Co mój Puchatek robi - szepnęłam mu delikatnie do prawego ucha..
- Twój Puchatek robi ... ślicznemu Prosiaczkowi śniadanko - uśmiechnął się ...
- Ale takie prosoto z serca Puchatku ? - oparłam się na jego prawym razmieniu.
- Oczywiście Prosiaczku - przypięczętował pocałunek na mych ustach ..
Śniadanie dość szybko zjedliśmy .. Potem musiałam umyć garki ,ale nie przejmowałam się bo to codzienność .. Musze namówić fabiana abyśmy kupili zmywarkę.. Za pewną kwotę :) I tak sobie przesiedzieliśmy do obiadku , aż tu nagle...

Mówiłam , że krótki ... Następny odcinek za 15  koomci ;* Nie przepuszczę !!

Pozdrawiam/Nathalia (Patrycja) < 33


Odcinek 3/by Patrtcja ^^

Proszę bardzo " Anubisomaniacze " ;* Kolejny odcinek na życzenie "wrednych" mend < 33

Odcinek 3

Poranek był cudowny.. Nie licząc poprzednich nocy .. i poranków. Fabian sobie słodko śpi.. Biedaczek się zmęczył :) Nadal sie śmieje.. Poszłam do łazienki odświeżyć się. Nagle usłyszałam dzwonek do drzwi. Na początku bardzo się wystraszyłam.. Czułam jak serce mi wali - jak jakiś kołowrotek . Wyszłam spod kabiny , szybko wdziełam na siebie naszykowane ubrania i po cichu wyszłam z pokoju a następnie na dół. Nie chciałam go obudzić , ale chyba była za późno. Na szczęście nie.. Podeszłam do drzwi i otworzyłam je na oścież.
- Noo hej - powiedziała uśmiechnięta Amber , trzymająca swoją trzymiesięczną córkę na rękach.
- Hej Amber . - przytuliłam przyjaciółke - Co tak wcześnie dziś przyszłaś ?
- Nino ? Nie gadaj mi tu takich pleciug - spoważniała.
- Co ? - spojrzałam na nią.
- Halo . Ziemia do Niny.. Jest godzina 12 . - krzyknęła.
- Ciszej Amber.. - uspokojałam ją.
- A niby dlaczego - pytała zdesperowana..
- Amber chyba dziś nie myślisz pozytywnie - rzekłam.
Zaprosiłam jo do swojego domu a następnie do salonu. Wyjaśniłąm jej całą sytuacje.. Następnie zaparzyła nam zieloną herbatę. Amber uwielbia ją z cytryną i miodem. Nasze pogaduchy troszeczkę nam zeszły. nagle zerknełam na zegarek.
- O kórde.. - powiedziałam całkiem zagubiona.
- Nino co jest .. - rzekła Amber.
- Mószę obudzić Fabiana.. i wstawić obiad..
- To on jeszcze śpi ? - znowu krzyknęła.
- Cii.. bo go jeszcze obudzisz , a potem będzie miał zły chumor.- uśmiechnęłam się.
Zostawiłam Amber w salonie na chwileczkę i poszłam na górę. Gdy weszłam zobaczyłam siedzącego fabiana przed laptopem..
- Ładnie tak ?- krzyknęłam.
Obrócił się w moją stronę migiem..
- Kochanie , ja tylko załatwiam sprawy służbowe - uśmiechnął się.
- Okej .. Przepraszam. - odwzajemniłam uśmiech. - To ja pójdę na dół bo przyszła Amber.
- Amber ? - spytał zdziwiony.
Ja nic nie odpowiedziałam tylko się szczerze uśmiechnęłam i powędrowałam na dół. Fabian poszedł za mną..
- No nareszcie - machnęłą ramionami - Śpiący królewicz się obudził .. A nie soryy KRÓLEWNA - Amber zaczęła się śmiać ..
- Amber weź przestań - tutaj się juz zaczęłam wkurzać..
Przyrzadziłąm obiad .. Obydwoje zjedli z dobrym apetytem .. Amelia - córeczka Amber, zaczęła płakać ... I to dość głośno. Oznaczało to , że jest zmęczona..
- To ja się będe zbierała .. - rzekła.
Uśmiechnęłam się ..
- Aaa i pamiętajcie .. Jutro u mnie i Alfieg'o w domu. Punk 17:00. Besz żadnych wydziwów.. Zrozumiano - popatrzyła się jak złowroga czarownica.
Amber następnie pojechała do domu z małą taksówką ,zamówioną prze zemnie.. Dzień zleciał dość szybko.. Ale nadal nie jestem pewna .. Czy moje życie ma sens u boku tak wspaniałego faceta ?

Prooszę kosiani ;*
Hmm .. ? To następna kartka moi mili za 35 komci !! :) Dacie radę ? Myśle :P Good luck ^^

Pozdrawiam/Nathalia (Patrycja) < 33

Scenariusz 36/ by Aniołeczek

P: Ale Eddie!
E: (idzie do pokoju)
Je: Czyli co jest ta Jara?
P: Jerom'e ja chciałam tylko z tobą robić żarty a nie od razu chodzić (idzie sobie)
W pokoju Pat, Joy, Mary i Popy
P: Super teraz wszyscy się na mnie obrazili
J: Ja nie
M: A ja tak
P: Ale Mara ja tylko z nim robię żarty Popy
M: To lepiej przestań
P: Ale zrozum ja nie chcę chodzić z Jerome'm
J: Ok przestańcie się kłócić Mara Pat nigdy nie chciała by chodzić z tym Jerome'm po pierwsze nie lubi go
P: No wieeesz
J: Lubisz go?!
P: Tak ale tylko jako kolegę ale mi się nie poodba a wogóle mam chłopaka
M: Nie masz
P: A no tak (ze smutkiem)
M: A wiesz co dobrze że Eddie z tobą zerwał (wychodzi wściekła)
J: Ok widzę że to poważna kłótnia no ja się w to nie mieszam
N: (wchodzi do pokoju) O hej Joy...
J: Spoko już idę (wychodzi)
N: Zebranie sibuny u mnie
P: Ok
U Niny w pokoju
N; Idziemy dziś po szpilce na strych zobaczyć co z tym obrazem ok?
F: Ok sibuna?
Sib: Sibuna
Wieczorem
Vic: Wybiła dziesiąta a wiecie co to znaczy? Za 5 minut chcę usłyszeć jak upada ta szpilka! (upuszcza szpilke po czym ją podnosi a potem idzie do biura)
N: Chodźcie teraz (szeptem)
Sibuna: (przechodzi po cichu koło Victora biura a potem idzie na strych)
Na strychu
N: Ok chodźmy zobaczyć ten obraz
F: Dobra musimy wejść za niego
N: (kładzie wisior na wydrążęniu)
Za obrazem
A: Łał dawno tu nikt nie sprzątał Ale kurzu

N: Co to są za drzwiczki?
Al: Nie wiem wchodzimy?
F: Zamknięte (szarpie drzwi)
N: Fabian takie szarpanie nic nie pomoże!

P: Co to jest?
N: Jakiś stary dziennik wezmę go i przeczytam
A: Poszukajmy tego klucza musi gdzieś tu być (zaczyna szukać)
N: Nie na pewno z tym kluczem wiążę się jakaś zagadka
Al: Może w tym pamiętniku coś będzie?
N: Nie wiem wracajmy
(gdy otwierają obraz stoi tam Victor)
Koniec!!!

Koosiane misiaczki . ♥/ by Patrycja :D

Siemaelohejoł misiaaaaczki . ♥ Jednym słowem KOSIAAM WAAS !! Dziękuje za tyle komentarzy pod ostatnim odcinkiem :) To wiele dla mnie znaczy... I pytanie skierowane do was : Czy chcecie kolejną część Odcinka HoA ?? PS : GŁOSOWAĆ W ANKIETACH KOOCHANI ^^

Pozdrawiam/Nathalia(Patrycja) < 33

29 grudnia 2012

Kartka 2

A w szkole jak zwykle zaczęły się nudne lekcje ze Sweet'em choć nikt nie mówił na głos że są nudne bo przecież to ojciec Eddiego no i dyrektor szkoły. Nagle zadzwonił dzwonek i nadeszła długa przerwa lunch'owa . Zacząłem obserwować Peddie ukradkiem i zauważyłem jak wymieniają się jedzeniem dla mnie było to obrzydliwe dla tego nie dopuszczałem Mary do takich myśli żeby to robić. Potem spoglądnąłem na Amfie oni to byli jeszcze dziwniejsi Amber kazała mu przebierać się w suknie i ona patrzyła ja one leżą Fuujjjj!! No i na końcu spoglądnąłem na mnie i Marę tak na prawdę to tylko my byliśmy normalni no ale moje przemyślenia przerwał dzwonek na lekcję



                                                                                                                       Jerome

Scenariusz 35/by Aniołeczek

F: Tak chodźmy tam szybko!
Na strychu
F: Nina?! Nina!
N: (słyszy głos Fabiana) Fabian!
F: Nina gdzie jesteś!?
N: Jestem tu za obrazem
A: Jak ją z tam tąd wydostaniemy?
Al: Może wyburzymy obraz
P: Nie! (zatrzymuję Alfiego)
Al: No to co robimy?
N: Weszłam tu bo położyłam na czymś wisior!
F: A nie ma tam niczego poszukaj
N: Jest (zauważa przycisk)...(obraz się otwiera)
F: Nina! (przytula ją)
A: Chodźmy na dół
N: Tak jutro do tego wrócimy
Na dole
Je: Patricia kolejny żart
P: Ok a jaki tym razem
Je: Nałożyłem jej na łóżko klej za chwilkę się zorintuję idziemy popatrzeć?
P: Tak
Przy pokoju Popy
Pop: (siedzi na łóżku a po chwili chcę wstać) Co jest? (odrywa się razem z kołdrą z łóżka) Ej zabierzcie to ode mnie!
Je: Bomba
E: Ta jasne a mówiłaś że już nie będziecie robić żartów (idzie do pokoju)
P: O nie znów się obraził (nagle między Patrome zastaję cisza)
Je: (pocałował Patricię)
(zauważa to Mara)
M: (płacze i ucieka)
Je: Mara!
P: Jerome! Co to miało być?
Je: Bo ty mi się podobasz!
P: Co? Ale ja mam chłopaka
Je: Chyba już nie
P: Jeszcze go przeproszę
W salonie
F: Hej Joy
J: Hej Fabian właśnie cię szukałam
F: Mnie?
J: Tak a kogo? Słuchaj pouczymy się razem?
F: Oki a kiedy?
J: Dziś za chwilkę albo właściwie teraz (zabiera go i ciągnie na górę)
N: (widzi to)
A: Nie martw się na pewno to tylko koleżeństwo
N: Ta jasne wspólna nauka to koleżeństwo
A: Tak
N: To tak jak randka
A: Dobra chodź
N: Ale gdzie?
A: Podsłuchiwać
Przy pokoju Fabiana
J: A gdzie Eddie?
F: Wygoniłem go
J: Warto było (siada bliżej Fabiana)
F: (odsuwa się)
A: Dlaczego nic nie gadają? (szeptem)
N: Pewnie się całują (szeptem)
J: Wiem Fabian szkoda że chodzić z Niną
F: A dlaczego ja ją lubię a w zasadzie kocham ją
J: Wiem ale ja bym była lepszą dziewczyną od niej
F: Mieliśmy się chyba uczyć co nie? (próbuję zmieniać zdanie)
N: Nienawidzę Joy (szeptem)
J: Co tam nauka...(wyrzuca książki)
F: Chciałaś się uczyć
J: Już nie chcę
F: Nie wiesz co Joy to nie ma sensu najlepiej z tąd wyjdź! Nie chciałem iśc z tobą na randkę tylko na nauki!
J: Ok pa
N: Szybko zwiewamy
A: Ok (biegnie)
J: (wychodzi z płaczem)
F: Joy ja cię nie chciałem zranić
J: Wiem
F: Ale zrozum moją dzsiewczyną jest Nina
W pokoju N, A I D
A: Mówiłam
N: Dzięki od teraz będę ci wierzyć (przytula ją)
W salonie
Je: Ej Pat
P: Co?
Je: Od teraz jest Patrome?
P: Skąd wziąłeś te nazwę?
Je: Wymyśliłem ją sobie od kiedy mi się podobasz więc tak?
P: Nie!
Je: Dlaczego?
P: Mam chłopaka
E: Już nie masz więc możesz być z Jeromem
P: Ale Eddie
E: (idzie sobie)
Koniec!!!


Odcinek 2/by Patrycja :D

Hej misiaczki... :* Wstawiam kolejny odcinek.. Tym razem dłuższy :)

Odcinek 2

Dzisiaj obudził mnie blask wschodzącego słońca. Słońce o tej porze daje o sobie znać , jak w każde przepiękne i słoneczne lato. Wstałam z łóżka , nałożyłam kapcie , pocałowałam w policzek mego wybranka <Fabiana> i poszłam się ubrać. Dość szybciutko się ubrałam. Zeszłam na dół ,aby przyzadzić memu głodomorkowi śniadanko. Postanowiłam przyżądzić tosty z serem i omlet. Fabian je uwielbia. Pożera je w przeciągu 5 minut. Nie dziwie się.  Prawie codziennie z chłopakami ( Eddie'm , Alfie'm , Jerome'm i Mickie'm ) chodzą na siłownie. Alfie powiedział , że co to za mężczyzna bez bicepsów. :) Na pierwszy rzut oka wiedziałyśmy z dziewczynami o co gra. Amber go na to namówiła , a on musiał namówić resztę boy'sów :) Z resztą to dobrze.Na zapach tych pyszności ,które przyżądzałam ślinka aż mi ciekła. Chciałam to " sama" zjeść, ale nie mogłam. Nie miałabym na kogo zwalić winy. W końcu w "  Domu Anubisa " mieszkam tylko ja z Fabianem. Wszyscy mieszkamy w przepięknej stolicy Wielkiej Brytani- Londynie. Gdy od razu tosty już były gotowe , nałożyłam je na talerzyk i położyłam na tacy obok omletu i szklance przepysznego soku pomarańczowego. Poszłam na górę .. Już od tego zapachu usłyszałam szperanie w naszym pokoju. Domyśliłam się ,że niegrzecznik już wstał. Otworzyłam drzwi . Nikogo nie było.
- Fabian gdzie jesteś ? - pożerałam pokój moim diabelskim wzrokiem.
Nikt nie odpowiadał. Postawiłam tacę na stole. Nagle, ktoś podszedł do mnie od tyłu .. i zaczął delikatnie całować po szyi.
- Koochanie nie teraz. - powiedziałam
- Śniadanie może poczekać..
Nadal całował moją szyję. Ja zerwałam się i szybko wstała i podeszłam do niego.
- Fabian proszę Cię. Zjedz śniadanie. Przecież wiesz , że to najważniejszy posiłek w ciagu dnia. - uśmiechnęłam się.
- Ninuś no oczywiście, że wiem.- objoł mnie w tali i zaczął całować .. Dość namiętnie.
- Fabian proszę.. - oderwałam się od tych jego słodkich ust.
- No dobrze, ale musisz zjeść ze mną myszko. Skoro mówisz, że to najważniejszy posiłek w ciągu dnia.- uśmiechnął się do mnie tymi swoimi pięknymi ząbkami.
Usiedliśmy przy stole i zaczęliśmy jeść.Zjedliśmy dość szybko - w 10 minut.
- To ja to pójdę odnieść te talerze - chciałam się wywinąć.
- Nie tak prędko moja droga. - złapał mnie w tali i przyciągnął do siebie.
- Alee Fabi .. A co z siłownią ? - zaczęłam dotykać jego włosów..
- To nie jest najważniejesze .. Tylko ty się liszysz mój skarbeńku.
Zaczęliśmy się namiętnie całować. A dalej .. to sami możecie sie domyśleć ^.^

I jak misiaczki ? OSTŻEGAM !!
Następny odcinek za 25 koomci ^.^ Nie uda wam się ,a mam sporo pomysłów ;> < haha>
PS : Wstawiłam aniektę dotyczącą tych odcinków..Głoooosuujcie.. ^.^

Pozdrawiam/Nathalia (Patrycja)< 33

^.^/by Patrycja..

Hej misiaczki.. mam do was pytanko : Podoba się nowy wygląd bloga ? :D Tak wiem , nie musicie mówić .. Nie jestem w tym najlepsza.. A i mam do was proźbę : Znacie jakąś osobę , która mogłaby mi zrobić dwa nagłówki z Fabiną .xD ? Prosze o kontakt z tą osobą :)) PS : Czy chcecie 2 odcinek ?? Pisaaaać :>

Pozdrawiam/Nathalia (Patrycja) < 33

5 kartka Amber\radocha^^

Hej specjalna kartka dla Patki.♥


I po co mi to było być tym prezydentem mówią ze sobie nie poradzę. Ale ja się nie poddaje. Dziś dużo dokumentów podpisałam. Gdy przyszłam moja kochana 2 letnia córka pobiegła do mnie i bardzo mocno mnie przytuliła ja ją też przytuliłam. Dziś Nina do mnie dzwoniła. Mówiła że zaprasza m nas na urodziny ich syna będzie miał już 2 latka przyjdziemy na pewno bo to moja córa jest zaproszona.
Właśnie moja córka narysowała za pomocą Alfiego mi laurkę.
Jeju jak ją kocham idę się z nią pobawić i zrobię jej kolację dzisiejsza kolacja to płatki czekoladowe. Alfie teraz właśnie wyszedł poszedł pracować.


Amberxx

Kolejna kartka 7 komci!


radocha^^

Fuck../by Patrycja :D

No hej wam misiaczki. Wiedzę ,że próbny odcinek się spodobał :) To dobrze.. Dzisiaj po południu pojawi się następny tylko dłuższy i będzie tyci tyci szantażyk < hahaha > :D A co do scenariuszy to nie wiem ;( Doradźcie mi . Mam przestać je pisać czy pisać razem z tymi odcinkami? Liczę na was misiaczki ;)

Pozdrawiam./Nathalia (Patrycja) < 33

Kartka 1

Będzie to pamiętnik z 3 zezonu


Był dzień w Domu Anubisa gdy zeszedłem klub Sibuna znów coś knuła, rozmawiali o jakimś pierścieniu życia no i o Victorze który chcę go posiąść lecz przerwali gdy tylko do salonu weszła nowa uczennica KT, nie lubiłem jej zbyt bo ciągle tylko dziwnie się na mnie patrzyła, zaraz po niej do salonu zawitała Mara która jak zawsze co rano pocałowała mnie w policzek, może i trochę wstydziłem się przed resztą ale zawsze o tym zapominałem gdy Mara mnie całowała. A więc zbliżyła się pora wyjścia do szkoły jak zwykle poszedłem do szkoły z Marą a w szkole


                                                                                                                        Jerome

Foteczki :)

Hej wiem że penie je już widzieliście ale co mi tam :




To na tyle papa :)

28 grudnia 2012

Odcinek 1 -próbny/ by Patrycja :)

Heej.. Postanowiłam napisać krótki odcinek ... Nice reading ;-*

Nasi kochani uczniowie Domu Anubisa są już dorośli. Niektóre z nich założyły rodziny.. są już  w związku małżeńskim.Mam na myśli Jare .. Moy i oczywiście naszą najukochańszą parę kabareciarów - Amfie. Nina z Fabianem ... Układa im się doskonale. Peddie jest za granicą u rodziców .. Patrici. Obiecali , że każdej " parze" przywiozą po skromnym upominku. W pewnm sensie.. Fabina mieszka " nadal " w Domu Anubisa.. Tuż po uroczystym zakończeniu roku .. Victor dostał zawału. Kazał Fabianowi iść do jego gabinetu i przynieść jego .. testament a następnie przeczytać na głos. Na jego pogrzebie było mnóstwo ludzi.. Nawet jego rodzina.. Nikt z nich nie wiedział, że ma rodzinę. A może wolał to dochować w sekrecie ?. Ninę nadal dręczy pewne sumienie.. Wszyscy mają po 22 lata. Niektórzy studiują .. a nie którzy już pracują.. Wszyscy mieszkają w Stolicy Wielkiej Brytani - Londynie.. Każdy jest ciekaw co przyniesie im to miasto .. Może miłość , sczęście ... a może dokładnie co inego, coś co  ich życiowy los wskarze ?

I jak ? To taki próbny odcniek. Zrozumiem jeśli wam się nie spodoba... Przestane pisać .. a ze scenariuszami to nw.. Chyba skończe z nimi pisać ;( Liczę na kooomcie ;P

Pozdrawiam/Nathalia (Patrycja)< 33

Zażalenia/by Patrycja ^.^

Heej wam -;) Słuchajcie mam pewne problemy -.- Chyba skończę z scenariuszami i zacznę pisać opowiadanie .. takie odcinki zwiążane z Hoa jak są już dorośli ...Co wy na to ? Wiem , że nie mam talentu -.-;( Jestem dzisiaj taka ..... dziwaczna i głupia... Ja tak pozatym jestem głupia ... Widać po tym jak blogi prowadzę ;(

Pozdrawiam/Nathalia (Patrycja)< 33

Pytanko/by Patrycja :D

Heej wam... :) Mam pytanko .. Chcecie sylwestrowe opowiadanie ? :D Aaa i przypominam , że następny scenariusz będzie za 12 komci a jest 8... :) Aaa i polecam serdecznie bloga :  http://familyhoa.blogspot.com/
Plus link do poprzedniego mego scenariusza :D : http://fabinastoriesby-patrycja.blogspot.com/2012/12/scenariusz-cz16-by-patrycja-d.html

Pozdrawiam/Nathalia (Patrycja)< 33

4 kartka Amber\radocha^^

Witam was oto kartka dla was



Dzisiejszy dzień w pracy katastrofa myślałam że nigdy prezydent się nie wyjdzie z tego biura gadał gadał i gadał.. Później zaczął płakać i mówić będę tęsknił za tym miejscem boże myślałam że nie wyjdzie mówił mi co chwila pilnuj tego miejsca. Ok poszedł odpoczełam. Później zaczełam pracować. Mam dwie sekretarki z Polski Violette i Anie. Są miłe Viola to jest  śmieszna Ania zawsze się ubiera na biało. Ok wyszłam z pracy o godz.21:48 a jest teraz 1:00 muszę być  w pracy jutro o 7:45.
Wiem bardzo wcześnie ale muszę coś jutro pozałatwiać. Opiekunka była zła i zwolniłam ją. Musiałam sama uspać córę. Jeju zaraz pójdę spać.


Amberxx


Podoba się?


6 KOMCI NASTĘPNA KARTKA.

Radocha^^

Hej

Hej jestem Marlena (Nadzwyczajna) no i na tym blogu mam zamiar pisać pamiętnik Jeroma! Zdziwieni jeszcze takiego nie widziałam a wy??



                                                                                                         Nadzwyczajna♥

Scenariusz cz.16/ by Patrycja :D

Hej misiaczki ;* Kolejna część obiecanego scenariusza... będzie krótki  (. hahahahahahahhahaha .)

Scenariusz cz.16

F ( śmiejs się ) No dobra...
N : No opowiadaj ..
F .....
N : Fabian ?
F : No bo widzisz...
N ( podchodzi do niego )
F : Śniłaś mi się dzisiaj w nocy..
N ( uśmiechnęła się )
F : A dalej... nie mogę tego powiedzieć.
N : Fabian ... gadaj.
F : Całowalismy się i nagle z twojeje twarzt wyłoniła się Samantha.
N : Co ???
F : Mówiła coś , że jesteś już w niebie i długo nie pożyjesz.. ( smutek )
N : ( przytula się do Fabiana ) Trzeba na nią uważać...
F : Musimy uważać... ( dotyka policzka Niny )
N ( uśmiecha się )
F ( całuje Ninę )
N : ( odrywa się ) Już lepiej mój książe ?
F : Zdecydowanie...
F/N ( próbują się pocałować )
Sam ( wchodzi do kuchni )
F/N ( odrywają się od siebie momentalnie )
Sam : Oooo hej Fabian.. ( śle mu swoimi słodkimi oczkami całuski )
N ( odwraca się i dalej zmywa naczynia )
Sam (  w myślach ) Ochh... ta dziewucha. Muszę coś z nią zrobić .. ( uśmiecha się chciwie po czym bierze jabłko i wychodzi z salonu )
F : Ufff....
N ( smutna mina )
F ( podchodzi do Niny ) wporządku myszko ?
N : Jasne... ( kłamstwo )
F ( łapię Ninę za recę ) Wiesz , że wyłącznie i tylko Ciebie kocham ?
N ( uśmiechnęła sie ) Ja Ciebie też...
F/N ( całują się )
F : Może pójdziemy na spacer ... za godzinę ?
N : No .... takapiękna pogoda i szkoda jej zmarnować...
F ( uśmiecha się do Niny )(
Am ( wpda do salonu cała wystrojona ) I jak ?
F : Co jak Amber ?
Am, ( z krzykiem ) Nie Ciebie się pytam ! Nino ?
N : Super ...
Am : Tylko , tyle ?
N : A co mam więcej powiedzieć...
Am : No nie wiem ... Na przykład powodzenia na randcę z Alfie'm ??!
N : Okej , to powodzenia...
Am : Dzięki .. ( uśmieszek ) A wy gołąbeczki , wybieracie się gdzieś ?
F : Możliwe.. ( uśmiecha się do Niny )
N ( odwzajemnia uśmiech )
N :  Idziemy na spacer ...
Am : Że co ? Tylko na tylę cię stać chłopie?!
F ( śmieje się )
Am :No i z czego się tak śmiejesz ?
Al ( wpda do salonu ) Cukiereczku gotowa ??
Am ( obraca się w stronę Alfiego ) Oooo Alfie .. ( podchodzi do niego i całuje ) To narka ...
Al : Ale...
Am ( łapie Alfiego za rękę i wyszli )
F ( podchodzi do Niny ) To może teraz pójdziemy na ten spacer ?
N : Z Tobą zawszę ..
F ( całuje Nine )
F : Chodź po kurtki...
N :Ok..
N/F ( poszli po kurtki )
Sam ( wszytsko podsłuchiwała ) A więc słodziasny spacerek nam się szykuję szczęśliwej Parki ?? Ojć nie ... będzie za szczęśliwy. Szykuj się Nino Martin na rewanrz !!....

Dobra napisałam się misiaczki ... Ten scenariusz według mnie zasługuję na 12 lub więcej komci ;* A więc następny scenariusz za 12 komci misiaczki :**

Pozdrawiam/Nathalia (Patrycja) < 33

:D/by Patrycja..

Hej. Chcecie kolejny scenariusz ? :P

Pozdrawiam/Nathalia (Patrycja) < 33

Hej :)

Słuchajcie na moim blogu
http://takwsumietonic-werka.blogspot.com/

Ogłosiłam konkurs jest bardzo łatwy wystarczy wpisać w komciu numerek któryś ze zdjęć wcześniej już pokazanych za każdym obrazkiem kryję się jakaś nagroda mam  nadzieję że weźniecie udział :)

Kolejne promo .... + zdjęcia :D / by Patrycja ...

Hej wam... Dzisiaj przygotowałam dla was nowe promo ... i 2 zwiastuny 1 odcinka House of Anubis the Reawakening :D ..... Najpierw ... Link do proma:http://www.youtube.com/watch?v=cmRc3IN2STc&feature=player_embedded

A teraz dwa zwiastuny 1 odcinka :D

1) http://www.youtube.com/watch?v=ZbWcVCZ-HL0&feature=player_embedded
2) http://www.youtube.com/watch?v=3fiOcpqQbQY&feature=player_embedded


Aaaa teraz zdjęcia ...




















A co do scenariusza to może pojawi się dziś popołudniu... :P

Pozdrawiam./Nathalia (Patrycja) < 33