10 września 2013

Rozdział IV // by cнosen tωo

Tak straasznie Was wszystkich przepraszam! Wiem że piszę to pod każdym rozdziałem, ale mniejsza. Miałam dodać już w zeszłą niedziele, ale w mieście była jakaś awaria i nie miałam neta przez ponad tydzień.xd


Niewielkie krople bębniły w szyby czarnej taksówki. Bez pośpiechu zsuwały się po szkle. Dziewczynie przyszło do głowy, że bardzo chciałaby stać się kroplą. Mogłaby żyć beztrosko. Bez problemów i zobowiązań. Nic nie robić, poprostu istnieć. Jak narazie jednak mkneła przez nocny Londyn, a niewyrażne krajobrazy, znikały sprzed jej oczu.
Nina przyłożyła ręke do szyby i wodziła palcami po szkle. Było zimne i przyjemnie w dotyku.
Brukowe chodniki skąpane były w świetle przydrożnych latarni, a kolorowe markizy tutejszych sklepów ładnie jednoczyły wszystko w całość. Londyn to naprawdę piękne miasto. Wciąż nie mogła się do niego przyzwyczaić, lecz zdecydowanie zdażyła ulec jego urokowi.
Niespodziewanie silnik stanął. Amerykanka odwróciła głowę w kierunku kierowcy.
- Co się stało?
Mężczyzna spojrzał na nią z uśmiechem.
- Już jesteśmy. Allys Road 7? To tu.
- Ach – Nina poczuła, że się czerwieni – tak . Już... już idę. Dziękuję.
Mozolnie wygrzebała się z pojazdu i skineła głową kierowcy na pożegnanie. Dopiero teraz, w gęstej mgle udało jej się dostrzec kuzynkę. Melanie zapłaciła taksówkarzowi i podeszła do Niny. Mimo tego, że miała na sobie zwykłe kapcie, wciąż poruszała się z niewymuszoną gracją. Długie, ciemne włosy miała związane w wysoki kucyk, który zabawnie podskakiwał przy każdym kroku. Uśmiechneła się, a jej migdałowe oczy błysneły.
- Witamy w domu, siostrzyczko.
Mimo podłego nastroju, Ninie udało sie uśmiechnąć.

Dziewczynie już kilka razy zdażyło się tu bywać. Ostatnio 2 lata temu. Tuż po tym gdy zdecydowała się opuścić Dom Anubisa. Zawsze lubiła to miejsce.
Po oficjalnym powitaniu Nina odrazu ruszyła do swojego pokoju. Była niewiarygodnie zmęczona. Odstawiła walizki i z ulgą opadła na łóżko. Opuszkami palców przejechała po atłasowej pościeli.
Melanie zaplanowała na jutro szczegółowe zwiedzanie Londynu pod jej przewodnictwej. Zapowiadało się naprawdę fajnie.
" Jeżeli tylko uda mi się wstać "- pomyślała z uśmiechem i odpłyneła w krainę snów.

Nina otworzyła oczy. Sennie rozejrzała się po pokoju, probując przypomnieć sobie gdzie jest. Zegarek na stoliku wskazywał czwartą dwadzieścia trzy w nocy. Gałęzie za oknem rzucały złowrogi cień na ściane obok. Wiatr niebezpiecznie huśtał gałęziami drzew. Dziewczyna podeszła do okna i przyjrzała się nocnej panoramie Londynu.
Uwielbiała patrzeć w nocne niebo. Oparła brode na parapecie rozkoszując się widokiem. Tej nocy księżyc miał w sobie coś mrocznego. Świecił pełnym blaskiem. Ponoć podczas pełni dzieją się różne dziwne rzeczy. Dziwne i trudne do wyjaśnienia, przynajmiej tak jej mówiono.
Niespodziewanie Nina usłyszala stłumiony hałas. Odwróciła się i skierowała kroki w strone dzwi. Skrzypnięcie rozniosło się po całym domu. Poczuła się jak za starych czasów w domu Anubisa. Kierowana ciekawością zrobiła dwa kroki naprzód. Tajemniczy dzwięk rozbrzmiał ponownie. Tym razem domośniej. Nina nie miała wątpliwości: dzwięk pochodził ze strychu. Przełkneła ślinę. Doskonale pomiętała swój pierwszy dzień w Anubisie. Teraz czuła się bardzo podobnie. Miała podejżenie, że to tylko początek, początek czegoś wielkiego, czegoś, co na zawsze ma zmienić jej życie, tak jak przed 5 laty. Zwarzając na to, jak wtedy podoczył się jej los naprawdę nie powinna tego robić, ale podeszła, i pociągneła za podrdzewiałą klamkę. Ruszyła w górę drewnianymi schodami kurczowo przymając się poręczy.
 Będąc u szczytu schodów, podniosła wzrok.  Dostrzegła zarys jakiejś postaci. Od góry do dołu spowitej w czerni, z oczami złowieszczo lśniącymi złotem. Gdyby Nina choć trochę przypominała siebie z dawnych lat, napewno podeszła by do postaci i zarządała wyjaśnień. Lecz nowa Nina w żadnym stopniu nie przypominała tej starej. Odwróciła się na pięcie i zbiegła po schodach.
Uciekła dostatecznie szybko by nie móc usłyszeć kojejnego syku wydobywającego się u ust tajemniczej kobiety:
' Pamiętaj, Wybrana. Wybraniec na zawsze pozostanie Wybrańcem'



Nastąpił niewielki wzrot akcji. Pomyślałam że moje opowiadania będą się trochę różnić. Chciałabym zapytać czy coś takiego Wam pasuję. ^^ Jeżeli nie to postaram się to jakoś wyplątać. :)

5 komentarzy:

  1. Walić to, mi pasuje! Jeej, w domu Anubisa *-* Czekam na next'a <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystko pasuje! Jest świetne^^ Na pewno się różni ;3

    OdpowiedzUsuń
  3. jest cudowne *_*
    To jest true talent

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze : *
Może zaobserwujesz ?? :)

Obserwatorzy