20 października 2012

Rozdział 6 /by Wiktoria ; 33

Czeeesia :DD
Jak wam mija wieczór? mi świetnie. Ale gdyby nie moja siostrzenica , byłabym na bloggerze owiele , wiele wcześniej.. :D
***
W południe , kiedy siedziałam spokojnie w fotelu ,poczułam okropny ból. Fabian był wtedy u Alfiego. Zadzwoniłam do Amber prosząc ją ,aby przyszła. Chociaż ona nie wiedziała co się dzieje to starał się jej tego nie zdradzić, bo skończyłoby się to apokalipsą. Wstałam powoli i kierowałam się w kierunku łóżka. Usiadłam i wiedziałam ,że coś zapomniałam wziąć, ale jednak nie wiedziałam co. Postanowiłam iść po ten przedmiot. Komórkę na szczęście miałam przy sobie , Wzięłam ją i zadzwoniłam do Fabiana informując go o tym ,że niedługo urodzę juniorka.!
- Fabian , niedługo urodzę juniorka.
- To świetnie!!! Czekaj , co!!!
- No właśnie to. !!! Przychodź , zaraz urodzę
- Okej , okej nie panikuj. Za chwilę będę.
- Proszę. Szybko... *Niepokojąc się przez te kilka chwil nareszcie ujrzałam Fabiana ! Uśmiechnęłam się lekko i próbowałam wstać.
- Nino , nie marnuj energii. Sam się wezmę.Wziął mnie na ręce i zaniósł na dół do holu. Amber , Alfie , Sweet Junior , Trixie i Kajtek już tam byli. Czekali na mnie ze zmartwieniem..
- Ej ty ,babo. !!! Czego mi  nic nie powiedziałaś.?
- Amber bardzo chciałam ,ale nie miałam zamiaru jeszcze bardziej cię wkurzyć. Kilkanaście minut później dojechaliśmy do szpitala. Fabian biorąc mnie z samochodu w swoje ramiona mówił innym , aby poszli z nami na oddział. Chętnie przyjęli to do serca. Idąc długim , wąskim korytarzem czułam okropny ból i marzyłam tylko o tym aby dany dzień się jak najszybciej skończył.
***
I apologize, that short, but unfortunately, I did not have ideas more. 
Your Victoria ;D
Przetłumaczenie:
Przepraszam ,że krótki ,ale niestety nie miałam więcej pomysłów.
Wasza Wiktoria ;D

5 komentarzy:

Dziękuję za komentarze : *
Może zaobserwujesz ?? :)

Obserwatorzy