27 lipca 2013

Rozdział I. Część II/II // by cнosen tωo

Z perspektywy Niny

- Fabian?- wyszeptałam.
- Kope lat, co nie? - Uśmiechnął się ukazujac szereg białych zębów, poczym mocno mnie uściskał.
Trwając w jego ubięciach byłam dziwnie spokojna. Cały strach, rozgoryczenie i niepokój znikneły jak za odjęciem ręki. Mocniej sie w niego wtuliłam. Właśnie tego teraz potrzebowałam. Zupełnie ignorowałam jego głos mówiący o tym jak to się cieszy że mnie widzi. Jego zapach całkowicie mnie dekoncentrował. Puścił mnie, lecz jego prawa ręka pozostała na moim ramieniu. Czułam przyjemne dreszcze.
- Co tu robisz? Myślałem że jesteś w Stanach. - spojrzał na mnie z niedowierzaniem.
- Cóż – zaczełam – postanowiłam spróbować czegoś nowego. Rozpocząć z czystą kartą – rozłożyłam teatralnie ręce - pomyślałam że Londyn będzie dobrym miejscem, mam tu wielu przyjaciół, ale.. chyba trochę się przeliczyłam – dodałam ciszej. Troche mi sie wymskneło, nie chciałam by Fabian to usłyszał. W ten sposób jawnie dawałam mu do zrozumienia że potrzebuje pomocy, nie chciałam żeby wyczuł moją bezsilność. Ale ja oczywiście musiałam wszystko wypaplać. Ech.. powinnam w porę ugryść się w język. Usłyszał. Spojrzał na mnie z niepokojem.
- Nino? - mocniej zacisnoł ręke spoczywajacą na moim lewym ramieniu i spojrzał mi w oczy – Masz jakieś problemy?
- Nie! No, coś ty. - zaczełam śmiać sie nerwowo. Chyba nie byłam zbyt przekonujaca. Nie uwierzył mi.
- Nie umiesz kłamać Nino. - usmiechnął sie lekko, lecz szybko spoważniał. - Przecież cię znam. Wiem kiedy kłamiesz.
Westchnełam. Chyba nie mialam wyjścia.
- W porządku – powoli wypuściłam powietrze z płuc. - mam trochę małe problemy z orientcją, i...- przerwałam widząc minę Fabiana. Nagle uświadomilam sobie co przed momentem powiedziałam.
- Boże, nie! - wrzasnełam spanikowana – nie taką orientacją – czułam że się czerwienie, i za nic nie mogłam tego opanować – chodziło mi o, że ummm... strasznie trudno mi się tu odnaleść – posłałam mu niepewny uśmiech – wszystko jest takie nowe i ... wielkie – rozejrzałam się dookoła.
Rutter roześmiał się.
- Jasne. Może mógłbym ci jakos pomóc. Znam Londyn dość dobrze. Moje rodzinne miasto.
- Mógłbyś? - starałam się posłać mu najlepszy uśmiech na jaki ją było stać. Całkiem niewykluczone, że zamiast tego wyszedł mi wymuszony grymas. Nie czekając na odpowiedz Fabiana , wyciągnełam notatnik. Znowu zapomniałam adresu – mam trafić na.. - otworzyłam brulion - ... Abbey Road. Spojrzałam na niego z nadzieją ( warto wspomnieć, że już po raz drugi tego ranka). Rutter podrapał się po podbrodku, i zaczął się nad czymś intensywnie zastanawiać.
- Emm.. kojarzę to miejsce. To jakieś 8 kilometrów stąd.
Moja mina daimetralnie zrzędła. Ciekawe co ja im wszystkim zdobiłam, że teraz tak się na mnie mszczą.
- Gdybym chociaż miał sprawny samochód.. mógłym cie zawiść. - usłyszałam jak mówi. Bardziej do siebie, niź do mnie
Spuściłam głowę obserwujac krople deszcze rozbijające się na chodniku.Nagle zrobiły się niezwykle interesujace.
- Wiesz – zaczął. - Po jego głosie poznalam że trochę mu głupio – ja.. nie chciałbym żeby to zabrzmiało niezręcznie, ale.. może zechciałabyś przenocować u mnie w mieszkaniu? Moze nie jest zbyt duze, ale przynajmniej suchę. - dodał pół żartobliwie dla rozluźnienia atmosfery.
- Nie Fabian. Ja.. nie chcę sprawiać kłopotu.
- Ty? I kłopot? Nino, co ty bredzisz? Chciałbym w ten sposób cię powitać, i przeprosić. Nie zostałaś przywitana zbyt należnie. - jako dowód wystawił dłoń za daszek – Chyba nie mogę ci inaczej pomóc – widząc moja niezdecydowana mine powiedział – Oj, daj spokoj, Nina. Po starej znajomości?
Zastanowiłam się.
- Nie będe sprawiać kłopotu?
Przewrócił oczami.
- Znowu zaczynasz?
Westchnełam z uśmiechem. Chyba nie miałam wyboru.
- No.. dobrze.
Z uśmiechem wycągnął w moja stronę dłoń , którą po chwili ujełam.
- A więc w drogę.

______________________________________________________

Hmmm... jestem nawet z niego zadowolona, pomijając to że jest jak zwykle krótki. -.- Przepraszam. Staram sie nad tym pracować.  ^^

Wczoraj byłam na zakupach i kupiłam kilka książek. Konkretniej 14. xd ( Mina babki za kasą - bezcenna) Pewnie większość z Was uzna mnie za dziwną z racji tego że wydaje własnoręcznie zarobione pieniądze na książki, i poczęści macie racje. Przeczytałam już dwie i zaczełam trzecią, ale mama zagroziła że jak nie przestane, i nie zaczne sprzątać pokoju,  to mi  zabierze. xd  
Może zna ktoś jakieś fajne? :) Jestem otwarta na propozycję. ^^

Cieszę sie że rozdziały Wam sie podobają. To daje mi naprawdę duuzą motywację. ^^ 
Dziękuję. <3

xx cнosen tωo


6 komentarzy:

  1. Om om om om *.*
    jakie to cuudneee ;>
    Fabian proponuje Ninie pomoc ! ;P
    Ooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooo ;]

    A co do tych książek. To nie przesadzasz.. Też mam ostatnio manię na czytanie "książek". Zwłaszcza na Pretty Little Liars ;D Obecnie czytam 1 tom.. I ciekawie się zapowiada więc polecam ^^

    I właśnie. Kiedy kolejna część ? Już doczekać się nie mogę ! .xd

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie no w prost cudowne! *.* Nie mogę się doczekać tej ''pomocy'' Fabiana xd.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też czytam książki
    duużo!
    polecam ci serię Szeptem
    a rozdział cuudaśny!

    OdpowiedzUsuń
  4. Extra :)
    Takie inne to opowiadanie ;D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze : *
Może zaobserwujesz ?? :)

Obserwatorzy