6 lutego 2013

Rozdział 13 by Naćka. ;*

Rozdział 13

„Plany na przyszłość”

Sekret to odpowiedź na wszystko co było,
co jest i co będzie miało miejsce w przyszłości
-Ralph Waldo Emerson


-Myślisz Fabian,że kolor tej sukienki pasuje do koloru moich oczu?-wyrwała z zamyśleń chłopaka Joy. Właśnie wybrali się na zakupy aby dziewczyna mogła kupić sobie kreację na bal maturalny.
-Tak. Wyglądasz wspaniale.-odpowiedział.
-Nina wygląda lepiej co?-zapytała z dziwną miną.
-Joy....-rzekł chłopak podszedł do niej i zapiął jej z tyłu długi suwak od białej jedwabnej sukieni.
-Jesteś dla mnie naprawdę ważna ale wiesz jak bardzo kocham Ninę-kontynuował dalej
-Wiem. Nie mam Ci tego za złe ale...przez to źle się czuję-powiedziała ale widząc minę chłopaka dodała-Nie martw się już się przyzwyczaiłam.
Fabian poczuł się winny. Znowu zaczął zaniedbywać swoja przyjaciółkę.
-Chodź na kawę i ciastko-po chwili zastanowienia chłopak wpadł na pomysł aby spędzić jeszcze więcej czasu z Joy.
-Kto stawia?-zapytała kokieteryjnie i uśmiechnęła się w jego stronę.
-Oczywiście że ja- odpowiedział odwzajemniając uśmiech.

Po paru minutach siedzieli już i pili smakową kawę latte, śmiejąc się i opowiadając kawały.
Nagle ich rozmowa zeszła na przyszłość.
-Pewnie zamieszkasz z Niną co?-spytała z nutką zazdrości i ironi.
-Nie wiem-szczerze odpowiedział jej chłopak.
-Jak to?
-Nie rozmawialiśmy jeszcze o tym z Niną. Żyjemy tym co jest teraz. Szczerze powiedziawszy boję się tego co będzie z nami po zakończeniu szkoły. Chyba mamy inne plany na życie- wyznał Rutter po chwili zastanowienia.
-Szkoda-rzekła dziewczyna ze smutkiem w głosie ale jej twarz jednak wyrażała inne bardziej szczęśliwe emocje.
-Zaraz wrócę-dodała i zabierając ze sobą torebkę skierowała się w stronę toalety.
Weszła do łazienki z hukiem zatrzasnęła drzwi. Ze swojej torebki łososiowego koloru próbowała wygrzebać telefon. W torbie miała niezły bałagan więc trochę to trwało. W końcu wyjęła swojego nowego i phona i wybrała numer Niny.

Biedny Fabianek..Nie spędza czasu z dziewczyną i jej babcią,a ze swoją przyjaciółką. Z tego co tu widzę wyglądają na naprawdę zakochanych”

Napisała jej smsa. Tak to ona była osobą która „dręczyła” Ninę. Bo..Co sobie myślała sobie ta Martin? Że przyjedzie i znowu będzie żyć jak w bajce? Będzie najbardziej lubiana w szkole i szczęśliwa z Fabianem? Nie tym razem. Joy wyszła z ubikacji. Nikogo nie było. Podeszła do jednego z szeregu luster. Popatrzała w nie. Jak to się stało? Mogła mieć wszystkich. Była ładna, miła i dość inteligentna jednak...zawsze była krok za Niną. A właściwie kiedyś była krok za nią . Teraz to ona była „górą” chociaż nie było jeszcze widać tego efektów. Małymi kroczkami każdego dnia Joy planowała zemstę. A czarę goryczy przelał fakt iż nawet po zerwaniu Fabiny chłopak nie chciał z nią być.
W kilka dni potem zebrała informację o niej, od jej koleżanek i kolegów z Ameryki. A kiedy Sibuna odnalazła krzyż Ankh próbowała przekonać ich,żeby wysłali jej emaila z prośbą o powrót. I wróciła. W dodatku „zaprzyjaźniły się” co jeszcze bardziej poprawiło sytuacje Joy. Nina niczego nie świadoma od paru dni zwierzała się z coraz to nowszych smsów zastanawiając się kto to jest. Zastanawiała się nad wszystkimi z Domu Anubisa oprócz Joy i Fabiana.
Angielka nie mogła już się doczekać kiedy Wybrana odkryje,że to ona wysyła smsy.
Ale teraz ważniejsze było spotkanie z Fabianem.
Wyjęła z torebki błyszczyk ,pomalowała ustai wyszła z łazienki kierując się w stronę stolika gdzie siedział jej przyjaciel czytający menu kawiarni.
-Długo-rzekł .
-Jak zwykle-odpowiedziała i wypiła duży łyk kawy.

***
Była godzina 17 a Fabiana i Joy jak nie było tak nie było. Nina chodziła nerwowo po salonie czasami wyglądając przez okno.
-Oj przestań- warknęła Paricia kiedy kolejny raz amerykanka wyjrzała zza firanki i westchnęła.
-Przepraszam. Denerwuje się.-odpowiedziała.
-Rozumiem to Nino ale doprowadzasz mnie do szewskiej pasji.
-Jak myślisz? Nic się nie dzieje między nimi-zapytała po chwili ciszy.
-Nino...Zgupiałaś? -zapytała się z niedowierzaniem buntowniczka.
Dziewczyna miała jej już odpowiedzieć ale usłyszała Joy i Fabiana.
Wyszła na korytarz i zamiast przywitać ich zapytała z wyrzutem:
-Gdzie wyście tyle byli?
-W sklepie-odpowiedział Fabian. Joy szybko się ulotniła się do salonu by zostawić Fabinę samą.
-Tyle czasu?- Nina miała coraz większe nerwy.
-Joy kupowała sukienkę na bal -odpowiedział.
-Co?-krzyknęła.-Ty nawet nie pomyślałeś o zaproszeniu mnie na bal a chodzisz z Joy na zakupy?By kupić jej głupią sukienkę?Kiedy ja nie mam nawet planów na ten wieczór?
-Nino-podszedł do niej , próbował ją przytulić i uspokoić lecz Nina go odepchnęła.
-Nie wierzę. Po prostu nie wierzę. Myślałam, że...mnie kochasz- wydukała z trudem. Spojrzała na niego ze łzami w oczach,a potem wybiegła na dwór tak szybko,że chłopak nie zdążył jej zatrzymać.


To tyle na koniec,  Przede mną jeszcze tylko badanie wyników z całego semestru z histori,klasówka z angielskiego,badanie wyników z biologi i kartkówka z niemca i ferieee!!!;)

24 komentarze:

  1. Meeeega *-* Ja nie wiem.. kiedy napiszę.. Chyba już nigdy ;) Huhuhu :PP

    OdpowiedzUsuń
  2. I co ? Widzisz : za spamuję Cię na śmierć :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Oficjalnie należę do tego bloga :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wiem :** Ale notka jutro, bo schodzę z kompa :((

      Usuń
  4. O mój boże ! To jest genialne ! Pisarką to ty będziesz na 1000%

    OdpowiedzUsuń
  5. Zajebiste.:))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze : *
Może zaobserwujesz ?? :)

Obserwatorzy