30 grudnia 2012

Odcinek 3/by Patrtcja ^^

Proszę bardzo " Anubisomaniacze " ;* Kolejny odcinek na życzenie "wrednych" mend < 33

Odcinek 3

Poranek był cudowny.. Nie licząc poprzednich nocy .. i poranków. Fabian sobie słodko śpi.. Biedaczek się zmęczył :) Nadal sie śmieje.. Poszłam do łazienki odświeżyć się. Nagle usłyszałam dzwonek do drzwi. Na początku bardzo się wystraszyłam.. Czułam jak serce mi wali - jak jakiś kołowrotek . Wyszłam spod kabiny , szybko wdziełam na siebie naszykowane ubrania i po cichu wyszłam z pokoju a następnie na dół. Nie chciałam go obudzić , ale chyba była za późno. Na szczęście nie.. Podeszłam do drzwi i otworzyłam je na oścież.
- Noo hej - powiedziała uśmiechnięta Amber , trzymająca swoją trzymiesięczną córkę na rękach.
- Hej Amber . - przytuliłam przyjaciółke - Co tak wcześnie dziś przyszłaś ?
- Nino ? Nie gadaj mi tu takich pleciug - spoważniała.
- Co ? - spojrzałam na nią.
- Halo . Ziemia do Niny.. Jest godzina 12 . - krzyknęła.
- Ciszej Amber.. - uspokojałam ją.
- A niby dlaczego - pytała zdesperowana..
- Amber chyba dziś nie myślisz pozytywnie - rzekłam.
Zaprosiłam jo do swojego domu a następnie do salonu. Wyjaśniłąm jej całą sytuacje.. Następnie zaparzyła nam zieloną herbatę. Amber uwielbia ją z cytryną i miodem. Nasze pogaduchy troszeczkę nam zeszły. nagle zerknełam na zegarek.
- O kórde.. - powiedziałam całkiem zagubiona.
- Nino co jest .. - rzekła Amber.
- Mószę obudzić Fabiana.. i wstawić obiad..
- To on jeszcze śpi ? - znowu krzyknęła.
- Cii.. bo go jeszcze obudzisz , a potem będzie miał zły chumor.- uśmiechnęłam się.
Zostawiłam Amber w salonie na chwileczkę i poszłam na górę. Gdy weszłam zobaczyłam siedzącego fabiana przed laptopem..
- Ładnie tak ?- krzyknęłam.
Obrócił się w moją stronę migiem..
- Kochanie , ja tylko załatwiam sprawy służbowe - uśmiechnął się.
- Okej .. Przepraszam. - odwzajemniłam uśmiech. - To ja pójdę na dół bo przyszła Amber.
- Amber ? - spytał zdziwiony.
Ja nic nie odpowiedziałam tylko się szczerze uśmiechnęłam i powędrowałam na dół. Fabian poszedł za mną..
- No nareszcie - machnęłą ramionami - Śpiący królewicz się obudził .. A nie soryy KRÓLEWNA - Amber zaczęła się śmiać ..
- Amber weź przestań - tutaj się juz zaczęłam wkurzać..
Przyrzadziłąm obiad .. Obydwoje zjedli z dobrym apetytem .. Amelia - córeczka Amber, zaczęła płakać ... I to dość głośno. Oznaczało to , że jest zmęczona..
- To ja się będe zbierała .. - rzekła.
Uśmiechnęłam się ..
- Aaa i pamiętajcie .. Jutro u mnie i Alfieg'o w domu. Punk 17:00. Besz żadnych wydziwów.. Zrozumiano - popatrzyła się jak złowroga czarownica.
Amber następnie pojechała do domu z małą taksówką ,zamówioną prze zemnie.. Dzień zleciał dość szybko.. Ale nadal nie jestem pewna .. Czy moje życie ma sens u boku tak wspaniałego faceta ?

Prooszę kosiani ;*
Hmm .. ? To następna kartka moi mili za 35 komci !! :) Dacie radę ? Myśle :P Good luck ^^

Pozdrawiam/Nathalia (Patrycja) < 33

45 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Nie uda wam się ;) <.chytry uśmieszek.>

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Mam pytanię : Co wy widzicie w tych moich kartkach i scenariuszach Przecież one sa okropnę .. Nie mają sensu .. Mają głupię zakończenia i wstępy.. PS : Pani Levis mogłabyś dołączyć do obserwatorów ??

      Usuń
    2. Nie, moje nie mają sensu. Twoje są fantastyczne. Takie romantyczne, ciekawe, z fabułą... Zazdroszczę ci tego :/

      Usuń
  3. Czemu wy tak dobrze piszecie?? Ja się na to nie zgadzam! XD

    OdpowiedzUsuń
  4. Zajebiste
    Masz dar do pisania <3
    Jestem z ciebie dumna
    starsza siostro

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze : *
Może zaobserwujesz ?? :)

Obserwatorzy